AutorWydawca pioter
Piotr Diehl
subskrybuj autora
(subskrybuje: 11 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 200 (+363/-1)
Komentarze 275 (+93/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Śladami pierwszych Piastów

Giecz - Ostrów Lednicki - Gniezno - Poznań

O początkach państwa polskiego wiemy niewiele. Kilka nader skromnych zapisków z tamtego okresu oraz przekazy pochodzące z lat późniejszych to zbyt mało, by odtworzyć dokładny przebieg wydarzeń. Nie jesteśmy nawet pewni miejsca i daty chrztu Mieszka. Dlatego też taką wagę mają wszelkie pozostałości materialne z tamtego czasu, zwłaszcza te pochodzące z najważniejszych grodów ówczesnego państwa: Giecza, Gniezna, Ostrowa Lednickiego i Poznania. Dla historyków i archeologów resztki ich fundamentów i skarby przy nich znajdowane są wobec braku dokumentów pisanych głównym źródłem wiedzy o formowaniu się piastowskiego państwa. Tradycyjnie przyjmujemy, że największe znaczenie z nich miało Gniezno, gdyż w nim ustanowiono pierwszą archidiecezję i jego mianem określano cały kraj (Gnezdun civitas - Państwo Gnieźnieńskie). W rzeczywistości Gniezno było tylko jednym z grodów stołecznych, gdyż książęce palatia, czyli pałace z kaplicą pełniące rolę rezydencji władcy znajdowały się również na Ostrowie Lednickim, w Gieczu i w Poznaniu. Wszystkie te miejsca warto zobaczyć na własne oczy, w nich nie tylko znajdują się relikty dawnych budowli, ale też muzea z ekspozycją artefaktów wykopanych na ich obszarze i opowiadające ich historię. Na wycieczkę wystarczy przeznaczyć dzień, może dwa.
 
Zacznijmy od Giecza. To najstarszy spośród grodów stołecznych, gdyż powstał jeszcze w IX wieku. Być może z niego właśnie rozpoczęła się ekspansja Piastów w Wielkopolsce. Niektórzy historycy mówią, że był to ich pierwszy przyczółek na tych terenach, na które przyszli z rodowej siedziby na Zawodziu w Kaliszu. To tylko jedna z wielu hipotez, faktem jednak jest, że Giecz w odróżnieniu od większości innych przedpiastowskich ośrodków nie został zniszczony podczas formowania się państwowości, a jedynie rozbudowany. Niegdyś usytuowany na półwyspie wcinającym się w wody rozległego jeziora, dziś wyrasta niewielkim wzniesieniem ponad okoliczne pola. Po dawnym jeziorze zostały jedynie od wschodu niezbyt duże mokradła. Podobnie niewiele zostało z wysokich, okalających gród wałach ziemno-drewnianych, ale nadal właśnie one do dziś wytyczają kształt grodziska. O przeszłej wielkości przypominają zachowane resztki kamiennych fundamentów palatium z wyraźnie zarysowaną prostokątną częścią pałacową i przylegającą do niej rotundą kaplicy. Na terenie Grodziszczka znajduje się m.in. barokowy drewniany kościółek zbudowany w miejscu dawniejszej kamiennej świątyni oraz budynek muzeum, w którym prezentowane są przedmioty wykopane w grodzie i okolicach. Są wśród nich militaria, wśród nich elementy pochodzenia wikińskiego, monety świadczące o tym, jak prężnym ośrodkiem handlowym był Giecz, wreszcie ozdoby, niektóre z czasów jeszcze przedchrześcijańskich. Przed grodem utworzono niewielki skansen ze zrekonstruowanymi drewnianymi chatami i półziemiankami. Kres świetności grodu i przygrodowej osady położył najazd czeskiego księcia Brzetysława w 1038 roku. Czesi wówczas wykorzystali anarchizujące państwo bunty zwane "reakcją pogańską", by najechać i złupić Wielkopolskę. Gieczanie prawdopodobnie poddali gród bez walki i zostali uprowadzeni przez Brzetysława do Czech (tam mieli założyć osadę Hedčany, której nazwa pochodziła od czeskiego określenia Giecza - Hedeč). Zabudowania zostały spalone. Po tych wydarzeniach Giecz nigdy już nie odzyskał znaczenia. 
 
(Fundamenty palatium w Gieczu)
 
(Grodziszczko w Gieczu od strony skansenu)
 
Z Giecza udajemy się nad Jezioro Lednickie kolo Gniezna. Na jego największej wyspie, na Ostrowie Lednickim, znajdował się już w czasach Mieszka i Chrobrego potężny gród.
 
(Ostrów Lednicki, widok z Dziekanowic)
 
Do dziś jego wały, mimo że w dużym stopniu zniwelowane, budzą podziw swoją wielkością. Na ostrów dopłynąć można niewielkim promem od strony wschodniej, mniej więcej w miejscu, gdzie niegdyś znajdował się jeden z imponującej wielkości mostów łączących wyspę z brzegami jeziora. Ich relikty wskazują na zaawansowaną inżynierię budowniczych, pierwszy z nich miał koło 150 m, drugi aż 400 m. Pod jednym z nich odkryto największy arsenał broni z tamtego czasu, włócznie, miecze, topory. Być może to ślad po starciu drużyny wojów broniącej grodu z wojskami Brzetysława. Wydobyte z dna jeziora dziś znajdują się w Muzeum Pierwszych Piastów w pobliskich Dziekanowicach. Tam też na bardzo ciekawej wystawie zobaczymy inne eksponaty pochodzące z Ostrowa: relikty elementów mostów, łodzie, ozdoby, monety, przedmioty sakralne itp. Niezwykły zbiór, bodaj największy ze wszystkich pochodzących z okresu wczesnopiastowskiego. Dla interesujących się historią jedno z tych miejsc, które trzeba odwiedzić. 
 
(Militaria wyłowione z Jeziora Lednickiego)
(Relikty mostów łączących Ostrów Lednicki z brzegami jeziora)
 
Bogactwo znalezionych na wyspie przedmiotów oraz resztki palatium i grodowego kościoła świadczą o znaczeniu Ostrowa Lednickiego dla państwa pierwszych Piastów. Być może właśnie tu Mieszko przyjął chrzest, na co może wskazywać odkryte baptysterium. Być może tu Chrobry gościł cesarza Ottona i poznał jego wizję odnowy Cesarstwa Rzymskiego jako uniwersalistycznego imperium złożonego z czterech prowincji: Galii, Italii, Germanii i Sclavinii, gdy ten przybył w roku 1000 do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Niestety, również Ostrów Lednicki został spustoszony podczas najazdu Brzetysława i nigdy już nie podniósł się z ruin. Popadające w zapomnienie miejsce z reliktami palatium odkryli na nowo dopiero romantycy przywracający pamięć o początkach historii Polski. Opisał je w 1843 roku ziemianin wielkopolski, Edward Raczyński, w 1856 roku od rządu pruskiego odkupił wyspę hrabia Albin Węsierski, dzięki czemu można było uchronić ruiny przed dalszym niszczeniem, a w 1876 roku Józef Kraszewski umieścił na niej akcję powieści "Stara Baśń". 
 
(Pozostałości wysokich wałów, )
 
(Pozostałości po palatium na Ostrowie Lednickim)
 
 
Z Ostrowa Lednickiego niedaleko już do Gniezna. Choć również zniszczone przez Brzetysława, który wywiózł z niego relikwie św. Wojciecha, nie popadło w odróżnieniu od Giecza i Ostrowa Lednickiego w ruinę, przeciwnie, zachowało swoją rolę jako najważniejszego miejsca sakralnego dla państwa polskiego. Tu na Wzgórzu Lecha znajdował się grób św. Wojciecha, pierwszego patrona Polski, a wcześniej prawdopodobnie najważniejsze na tych terenach miejsce kultu pogańskiego. Tu koronował się Bolesław Chrobry. Wspomnijmy też, że do dziś tytuł prymasa Polski przysługuje właśnie arcybiskupowi gnieźnieńskiemu. Jednakże po spustoszeniu przez Brzetysława nie odzyskało już funkcji stołecznej, Kazimierz Odnowiciel, który odbudowywał państwo, swoją siedzibą uczynił Kraków. Tym niemniej odbudowano romańską świątynię, która przetrwała do najazdu krzyżackiego w 1331 roku. Po krzyżackich zniszczeniach odbudowano ja już w stylu gotyckim. Potem jeszcze nieraz ja rozbudowywano w różnych stylach, tak że dzisiejszy jej wygląd jest nader eklektyczny, ale też łączy w jednym miejscu różne epoki i opowiada historię kraju. Będąc w Gnieźnie zejdźmy do podziemi katedry, tam zobaczymy pozostałości przedromańskich i romańskich fundamentów, bo też budowla ta ma niezwykłą ciągłość, kolejne jej wersje były nadbudowywane nad poprzednimi, od prostej rotundy z czasów Mieszka, przez bazylikę Chrobrego, gotyk z czasów Kazimierza Wielkiego i barokizację z XVII i XVIII wieku i odbudowę w latach 50-tych XX przewracającą w dużej mierze wygląd gotycki po zburzeniach dokonanych przez ostrzał z radzieckiego czołgu w 1945 roku. W katedrze zachowały się słynne Drzwi Gnieźnieńskie z XII wieku z reliefami przedstawiającymi historię męczeństwa św. Wojciecha. We wnętrzu bazyliki prymasowskiej znajduje się barokowa konfesja z relikwiarzem św. Wojciecha. 
 
(Bazylika prymasowska na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie)
 
(Drzwi Gnieźnieńskie)
 
(Relikty światyni romańskich w podziemiach Bazyliki)
 
(We wnętrzu Bazyliki Prymasowskiej)
 
Na koniec Poznań. Miasto urosło najbardziej ze wszystkich grodów wielkopolskich, stało się stolicą regionu. Jednak jego rola w czasach formowania się państwa piastowskiego nie jest do dziś w pełni wyjaśniona. Przyjmowano, że podobnie jak Giecz od południa tak Poznań od zachodu przede wszystkim chronił zespół Gniezno-Ostrów Lednicki. Jednakże w ostatnich latach odkryto na Ostrowie Tumskim, czyli wyspie na rozlewisku Warty, gdzie powstał pierwszy gród poznański, fundamenty palatium, co świadczyłoby o dużo większej roli grodu. Pojawiła się również hipoteza, że to tu Mieszko został ochrzczony. Niestety, wykopaliska nie są jeszcze otwarte dla zwiedzających. Zadowólmy się zatem tylko zdjęciem tablicy informującej o odkryciach i zwiedźmy inne zabytki na Ostrowie Tumskim pochodzące już czasów późniejszych. O nich i w ogóle o Poznaniu, jako że to temat sam w sobie, być może w odrębnej notatce. 
 
 
(Ostrów Tumski w Poznaniu)
 
***
 
  • (W Muzeum Pierwszych Piastów)