Na Pomorzu
4 osoby
Moderatorzy:
    pioter

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Kartuzi w Kartuzach

Kilka słów o dawnym klasztorze.

Gdy Jan z Rusocina, kaszubski szlachcic, fundował tu w 1381 roku klasztor dla zakonu kartuzów, prócz lasów i jezior nie było w okolicy właściwie nic. Dla mnichów, którzy przyjęli jedną z najsurowszych reguł zakonnych, przewidującą między innymi zachowywanie milczenia przez większość czasu, takie miejsce było jak najbardziej odpowiednie. Bliskość gwarnego świata nie sprzyjałaby życiu w odosobnieniu. Dlatego też, podobnie jak niegdyś założyciel zakonu - św. Brunon - który dla pierwszego eremu wybrał odludną dolinę Chartreuse w Alpach oddaloną od Grenoble kilka godzin drogi, pomorscy kartuzi swój klasztor zbudowali w głębokim lesie na przesmyku między dwoma jeziorami, zwanymi dziś Klasztornym i Karczemnym.
 
Zegar z napisem Zegar z napisem "Memento mori" na ścianie kościoła.
 
Do czasów współczesnych przetrwała tylko część ówczesnej osady klasztornej, nazwanej od nazwy zakonu Kartuzami.  Zachował się kościół, refektarz, kilka dawnych budynków gospodarczych, fragmenty murów i jeden erem z kilkunastu, jakie tworzyły niegdyś tzw. "wielki krużganek", czyli charakterystyczny dla klasztorów kartuskich ciąg połączonych ze sobą krużgankiem domków zakonników. Kościół został zbudowany z kamienia polnego i cegły pod koniec XIV wieku. W wieku XVIII przebudowano dach w ten sposób, że kształtem zaczął przypominać trumny, dobudowano wtedy też barokowy hełm wieży. Barok dominuje również wewnątrz świątyni, z czasów średniowiecznych przetrwało niewiele elementów wyposażenia.
 
Na murach zewnętrznych zwracają uwagę dwa zegary słoneczne, zwłaszcza ten na ścianie prezbiterium z napisem "memento mori". Takim hasłem zakonnicy mieli się witać, nie wiem jednak, ile w tym jest prawdy, a ile legendy, sam zegar został umieszczony ponoć dopiero w ubiegłym wieku. Tym niemniej wraz wieloma innymi motywami śmierci, z dachem w kształcie wieka trumny, z figurką anioła śmierci podwieszonym pod zegarem na emporze organowej wewnątrz świątyni, wskazuje na sposób pojmowania doczesności przez zakonników. Dla nich życie było przede wszystkim miejscem zbliżenia się z Bogiem w modlitwie, w ciszy i w samotności. Nie towarzyszyło temu jednak jakieś celowe umartwianie się. Reguła, choć bardzo surowa, miała przede wszystkim ułatwić radosną kontemplację. "Ile zaś samotność i cisza pustelni niesie miłośnikom swoim korzyści i boskiej radości - pisał św. Brunon - wiedzą tylko ci, którzy tego doświadczyli".
 
Z tego też powodu kartuzi rzadko wychodzili poza osadę klasztorną. W ogóle nie prowadzili działalności duszpasterskiej ani edukacyjnej. Starali się tak urządzić opactwo, by było gospodarczo samowystarczalne, na miejscu więc budowali warsztaty, młyny, a nawet browary. Utrzymywali się ponadto z licznych darowizn, które w dużej części przeznaczali na zwiększanie zakonnego majątku. Dość powiedzieć, że dzięki hojności najbogatszych gdańskich mieszczan, ale też darczyńców z innych miast, w XV wieku stali się właścicielami dużych obszarów i wielu wsi (do kartuskiego klasztoru należała między innymi Gdynia). Ponadto do zakonu należało wiele przedsiębiorstw na Kaszubach, młyny, karczmy, cegielnie, browary, a nawet huta żelaza.
 
Okres świetności minął wraz z nastaniem na Pomorzu reformacji, która szybko zdobyła w tym regionie wielu zwolenników. Zmalała wtedy nie tylko liczba powołań, ale również liczba świeckich sympatyków. Eremicki, kontemplacyjny sposób życia przestawał być podziwiany i ceniony. Ostateczny cios zakonowi zadały jednak dopiero po rozbiorach Polski władze Prus doprowadziwszy w 1826 roku do kasacji zakonu. Pozwolono przebywać w klasztorze już tylko starym zakonnikom, od tej pory nie mogli przystępować do niego nowicjusze. Dzieje klasztoru zakonczyły się wraz ze śmiercią w 1850 roku ostatniego kartuskiego mnicha.
  • Poklasztorny kościół, dziś pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP. Z lewej strony budynek refektarza, a z prawej jedyny zachowany erem. Poklasztorny kościół, dziś pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP. Z lewej strony budynek refektarza, a z prawej jedyny zachowany erem.
  • Wznętrze kościoła, gotyckie sklepienie i barokowe wyposażenie. Wznętrze kościoła, gotyckie sklepienie i barokowe wyposażenie.
  • Zdobione drewniane stalle Zdobione drewniane stalle
  • Fragment konfesjonału Fragment konfesjonału
  • Kunsztowna empora z 1640 roku. Kunsztowna empora z 1640 roku.
  • Kościół od strony północnej. Kościół od strony północnej.
Ostatnio komentowane na stronie:
09/08/2015 pioter

Bursztyny na Mariackiej

8 komentarzy, ostatni z 04/05/2017 od pioter
09/09/2016 pioter

Malowidła w kościele w Stegnie

4 komentarze, ostatni z 06/02/2017 od ann
Notatki o podobnych miejscach: