Z wizytą na Kaukazie
8 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Mateusz Agata
Subskrybenci:
    bt Ola Agata Antisaina Grzania Mateusz Malgorzata blacknona

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Cminda Sameba, Gruzja

Najładniej położony klasztor na świecie

Gruzja to kraj gór, wina, śpiewu, tańca oraz pięknie położonych klasztorów. Mniej więcej tyle wiedziałem o tym kraju, zanim go zobaczyłem na własne oczy. Na miejscu okazało się, że klasztorów nie ma tak dużo, jak w sąsiedniej Armenii, ale jak najbardziej nadrabiają to położeniem.

Cminda Sameba, czyli po prostu Święta Trójca, to obowiązkowy punkt dowolnej wycieczki po Gruzji. Dostać się tam stosunkowo łatwo. Zaczynamy z dworca Didube w Tbilisi, z którego łapiemy marszrutkę do Kazbegów (jeżdżą codziennie rano i po południu; koszt to z reguły 10 Lari - ok. 17 zł). Podróż trwa koło trzech godzin, ale na nudę nie ma co narzekać, bo widoki fantastyczne. W Kazbegach (ostatnio funkcjonuje również nowa nazwa: Stepancminda) wysiadamy na niewielkim placyku, patrzymy w lewo i widzimy... no właśnie. Widzimy wielką górę zieleni, na szczycie której tkwi malutka budowla klasztoru. Ale niech ogrom tej góry nas nie przeraża, bo w pogodne dni, zaraz za klasztorem widać szczyt Kazbek - to jest dopiero góra. 

Dostać się do klasztoru nie jest trudno. Na głównym placyku w Kazbegach, swoje usługi na pewno zaoferuje wam pan Wasilij, który na wieść o tym, że jesteście Polakami, wyjmie wymiętolony zeszycik, w którym jakiś zabłąkany Polak zapewni was, że pan Wasilij jest najlepszym kierowcą w okolicy. Tak czy siak, pan Wasilij ma dobrą cenę (nam dyktował raz 20, raz 15 Lari) za podwiezienie do klasztoru swoją Ładą Niwą. Alternatywą jest wynajęcie konia, za około 12 Lari za godzinę.

Inną alternatywą jest po prostu pójście pieszo. Spacer trwa koło godziny i można iść ciągle pół-utwardzoną drogą, którą na szczyt jedzie też pan Wasilij. Widoki podczas spaceru: niezapomniane. Po drodze można zwiedzić przytulną wioskę Gergeti, w której trasa rozdziela się na dwie, a nawet trzy - wszystkie prowadzące do klasztoru. Jeżeli odbijemy w lewo, dodatkowo zwiedzimy opuszczoną wieżę obronną.

Gdy po godzinie spaceru wyłaniamy się z lasu na połoninę przed klasztorem... rozumiemy dlaczego warto było iść pieszo. Zresztą: zdjęcia mówią same za siebie. Jeśli odwiedzicie klasztor w lipcu (w sierpniu jest więcej turystów), macie szansę trafić na hasające swobodnie po przyklasztornych łąkach konie. Klasztor oferuje kilka miejsc noclegowych, ale lepiej rozłożyć się na łąkach z namiotem. Dla miłośników górskich wspinaczek świetna baza wypadowa na Kazbek.

  • Cminda Sameba i Kazbek - Widok ze wsi Kazbegi na klasztor Cminda Sameba i szczyt Kazbeg o zachodzie słońca Cminda Sameba i Kazbek - Widok ze wsi Kazbegi na klasztor Cminda Sameba i szczyt Kazbeg o zachodzie słońca (Kuba Oficjalski)
  • Cminda Sameba - pierwsze wejrzenie Cminda Sameba - pierwsze wejrzenie (Kuba Oficjalski)
  • Klasztor po prostu Klasztor po prostu (Kuba Oficjalski)
  • Cminda Sameba - Wokół klasztoru rozciągają się szczyty Wielkiego Kaukazu Cminda Sameba - Wokół klasztoru rozciągają się szczyty Wielkiego Kaukazu (Kuba Oficjalski)
  • Konie - A dookoła takie widoki :) Konie - A dookoła takie widoki :) (Kuba Oficjalski)

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):