Z wizytą na Kaukazie
8 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Mateusz Agata
Subskrybenci:
    bt Ola Agata Antisaina Grzania Mateusz Malgorzata blacknona

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

28/11/14 od Agata

Czurczchela

Gruzińska słodkość na sznurku

Jeśli byliście w Gruzji, na pewno zauważyliście podłużne, grube strąki niewiadomego pochodzenia na każdym straganie, w bardzo dużej liczbie. Przypominają trochę przerośnięte strąki fasoli, o nieco nieregularnym kształcie. Te dziwadła występują w różnej kolorystyce, od jasnego brązu, przez czerwień, aż do fioletu. To nic innego, jak najpopularniejsze gruzińskie łakocie, winogronowo-orzechowe czurczhele. Jeden z najbardziej tradycyjnych kaukaskich deserów.

(Y.Shanahan, https://www.flickr.com/phot... CC-BY-2.0)

Zagęszczony mąką sok winogronowy gotuje się przez wiele godzin, by powstałym w ten sposób gęstym syropem zalać nawleczone na nitkę orzechy. Kiedy masa zastygnie, powstaje charakterystyczny podłużny smakołyk. Historia powstania czurczheli nie jest znana, wiadomo tylko, że była ulubionym smakołykiem wojaków. Taką przekąskę można bardzo długo przechowywać, nie psuje się, a przy okazji ma dużo kalorii – nic dziwnego, że mężczyźni wyruszający na wojnę zabierali ją ze sobą.

Przygotowanie Przygotowanie (DDohler, https://www.flickr.com/phot... CC-BY-2.0)

Winogronowa słodkość jest w Gruzji dostępna cały rok, nie zawsze najlepsza po dłuuugim czekaniu na straganie. Dlatego dobrze chodzić w zaufane miejsca. Do jej wyrobu najczęściej używa się orzechów włoskich (w Gruzji nazywanych greckimi), ale też laskowych, a także suszonych bądź świeżych owoców. Za kolebkę churczheli uważa się Kachetię, bogatą w winorośle. Im dalej od zbioru winogron, tym smakołyk będzie bardziej suchy.

Tak naprawdę z churczhelą spotkałam się lata przed pierwszym pojawieniem się w Gruzji – na Krymie. Ten słodki przysmak jest bowiem znany chociażby w Rosji, Turcji, Armenii i Grecji. Wszędzie pod inną nazwą, w Armenii mówi się na niego suldżuki. W swojej ojczyźnie zyskał miano gruzińskiego snickersa, co kłóci się z naturalnością czurczheli.

Takie przydrożne stragany to w Gruzji codzienność Takie przydrożne stragany to w Gruzji codzienność (C.Kelenberger, https://www.flickr.com/phot... CC-BY-2.0)

Winogronowy smakołyk to jedno z gruzińskich must-eat. Uprzedzam, zazwyczaj jest bardzo słodki – i to pomimo tego, że w tradycyjnej czurczheli nie znajdzie się ani grama cukru. Ciężko trafić na ten sam smak, wytwórcy używają różnych bakalii, różnej mąki, w trochę inny sposób traktują winogronowy sok. Może by tak spróbować czurczheli w każdym odwiedzanym regionie i znaleźć swoją ulubioną? Tym bardziej że to tania przyjemność, niezastąpiona na całe dnie zwiedzania.