Z wizytą na Kaukazie
8 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Mateusz Agata
Subskrybenci:
    bt Ola Agata Antisaina Grzania Mateusz Malgorzata blacknona

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Chaczkary

Sztuka kamiennych krzyży

Nie ma chyba drugiego tak charakterystycznego elementu, mówiącego „Armenia”. Chaczkary są jej symbolem, i to od wieków, najlepszym wyrazem materialnych kultury Ormian. Misternie zdobione kamienne krzyże stoją na cmentarzach, przy monastyrach, ale też po prostu gdzieś przy drodze czy na łące. W Armenii i poza nią. Czasem są ich setki w jednym miejscu. Tych zabytkowych jest tysiące, współcześnie powstają nadal. Skąd się wzięły i co właściwie oznaczają?

Chaczkar w jednym z najcenniejszych zabytków Armenii, monastyrze Sanahin Chaczkar w jednym z najcenniejszych zabytków Armenii, monastyrze Sanahin (Mateusz J.)

Źródłosłów jest prosty: khach’ oznacza krzyż, k’ar kamień. Chaczkary są małe i duże, zawsze pięknie zdobione, chociaż w początkach chrześcijaństwa w Armeni były dużo prostsze. Wygląda, jakby krzyż zakwitł, bo ornamentyka jest przede wszystkim roślinna – to nawiązanie do żywego krzyża, symbolizującego nadzieję na nowe życie. Ormianie wierzą, że drzewo  krzyża, na którym umarł Chrystus zakwitło. Pierwsze powstawały już w IV wieku, łącząc znane symbole pogańskie z nowymi, chrześcijańskimi. Zakłada się, że wywodzą się z pogańskich rzeźbionych postumentów, występujących na ziemiach dzisiejszej Armenii. Początkowo były zaokrąglone, ten najbardziej znany kształt osiągnęły w IX-X wieku. Ich złota era przypada na XIII-XIV wiek, aż do inwazji Timura pod koniec XIV wieku. Potem dalej je tworzono, ale tradycja zamierała, wraz z niszczeniem i zamykaniem kościołów. Ormianie nadal tworzyli chaczkary, bo nie mogło powstawać nic większego. Nie zatracili swojej tożsamości i wielka w tym zasługa kamiennych krzyży.

Sewan i chaczkary obok monastyru Hajrawank Sewan i chaczkary obok monastyru Hajrawank (Mateusz J.)

Chaczkary nigdy nie były tylko religijnymi symbolami, bardzo często stawiano je prywatnie, ku pamięci osoby bądź wydarzenia, niekoniecznie związanego z Kościołem. Bywały też dziękczynne, stawiano je na pamiątkę wojennych zwycięstw, ważnych wydarzeń, a nawet po to, by upamiętnić otwarcie karczmy czy nowego mostu. Powstawały jako dowód miłości czy podziwu dla bohaterów. Traktowano je jak talizmany, miały chronić od wszelkich klęsk. Ale najwięcej było ich zawsze na cmentarzach. W miasteczku Noradus zachował się cały przekrój, od wczesnych kamiennych krzyży, przez dzieła ze złotej ery, po współczesne przykłady. Wiele z nich wykuto przy wejściu do grobowców, tak by każdy wchodzący po nich deptał. Wzór się zacierał i zacierały się grzechy zmarłego.

Ich twórcy jak to bywało w średniowieczu byli początkowo anonimowi . Jako że chaczkary awansowały do rangi sztuki, szczególnie w czasie swojej złotej ery, wiele z nich zostało oznaczonych sygnaturą autora. Najsłynniejszym artystą w tej dziedzinie był architekt i rzeźbiarz Momik, tworzący w XIII wieku. Zyskał nawet przydomek ormiańskiego Michała Anioła.

Współczesne chaczkary na cmentarzu w Vanadzor Współczesne chaczkary na cmentarzu w Vanadzor (Mateusz J.)

Każdy chaczkar jest inny. Siła ich piękna leży nie tylko w misternej konstrukcji, ale też malowniczym położeniu. Kamienne krzyże, przeważnie z lekkiego bazaltu lub tufu łatwego w obróbce, stojące na zielonych wzgórzach czy nad błękitnymi wodami jezior wyglądają przecudnie. Ich przeróżne kolory wpasowują się zarówno w naturę, jak i kulturę.

Jeżeli nie po drodze nam do Armenii, chociaż tam wyglądają najpiękniej, możemy je zobaczyć również w Polsce, chociażby w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku.

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Notatki o podobnych miejscach: