KomentatorAutorWydawca Ola
subskrybuj autora
(subskrybuje: 5 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 258 (+347/-0)
Komentarze 424 (+158/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

13/11/13 publiczna
W temacie: Varia

Karmiciele wszy - (nie)chlubna profesja

Nazwa "karmiciel wszy" nie brzmi może zbyt dumnie, ale taka forma zatrudnienia uratowała niejednego mieszkańca Lwowa przed represjami w trakcie drugiej wojny światowej, oraz była świetną przykrywką dla członków ruchu oporu.

Zanim Rudolf Weigl wynalazł szczepionkę przeciwko tyfusowi plamistemu, choroba ta siała w Europie prawdziwe spustoszenie (ponoc w trakcie wojny Napoleona z Rosją na tyfus zmarło więcej ludzi, niz od rosysjkich kul). Przenoszona przez wszy, powodowała liczne powikłania, a często także śmierć. Rozprzestrzeniała się szczególnie szybko w miejscach o dużym zagęszczeniu ludności - jak na przykład koszary - stąd też strach dowodców wojsk przed tą chorobą i ogromne znaczenie szczepionki dla wynalezionej przez Weigla dla armii.

(See page for author [Public domain], via Wikimedia Commons, http://commons.wikimedia.or...)

Szczepionka powstała w 1920 roku. W procesie jej produkcji wykorzystywno specjalną odmianę wszy, a do ich karmienia wykorzystywano ludzi - wszy były trzymane w specjalnych pudełeczkach, z jedną ścianką zmontowaną z gazy młynarskiej, i umocowane na udzie lub podudziu. Potem wszy były zarażane bakterią Rickettsia prowazeki (która wywołuje tyfus plamisty), a na koniec z odwłoków wszy preparowano szczepionkę.

Przed wojną szczepionkę produkowano w Zakładzie Biologii Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. Jeszcze w 1939 roku władze Polski planowały otwarcie kolejnych 5 zakładów, w których produkowanoby szczepionkę. Plany te pokrzyżował wybuch wojny.

Po wkroczeniu do Lwowa Armii Czerwonej zakład Weigla został włączony do nowoutworzonego Instytutu Sanitarno-Bakteriologicznego, a szczepionka miała być produkowana przede wszystkim na potrzeby wojsk sowieckich. Podobnie sytuacja wygladała gdy do Lwowa wkroczyli z kolei Niemcy - tyle że teraz szczepionka była przeznaczona dla wojsk niemieckich.

Praca "karmiciela wszy" uratowała wielu ludzi nauki przed śmiercią czy deportacją do obozów koncentracyjnych. Z pracownikami zakładu unikało też kontaktów gestapo, bojąc się zarażenia tyfusem od zainfekowanych bakterią wszy. Dodatkowo przysługiwały im specjalne racje żywnościowe. Karmicielami wszy byli między innymi Stefan Banach, Zbigniew Herbert czy Józef Chałasiński. Łącznie w czasie wojny przez Instytut Wiegla przewinęło się ok. 2000 osób (karmicieli i regularnych pracowników).

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):