AutorWydawca IDB
Iwona D. Bartczak
subskrybuj autora
(subskrybuje: 6 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 84 (+125/-0)
Komentarze 91 (+61/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Kościół łaski... ale cesarskiej.

W Jeleniej Górze

Historia kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Jeleniej Górze ma ponad 300 lat, służył i katolikom, i ewangelikom, Niemcom i Polakom, a po 1948 roku był również kościołem garnizonowym, choć garnizonu już nie ma w tym mieście od kilku lat to nazwa została. A skąd się wziął? W czasach reformacji mieszkańcy tej części Dolnego Śląska dosyć powszechnie przeszli na luteranizm, pobudowali swoje zbory albo przekształcili katolickie światynie i byli górą. Ale chwilę później znowu w ofesywie byli katolicy, kościoły odebrano. W dużej części Europy trwały wojny o prymat wyznania. O śląskich ewangelików - swoich współwyznawców - upomniał się szwedzki król Karol XII i w ramach układu pokojowego kończącego jedną z wojen wywalczył zgodę katolickich Habsburgów i cesarza Józefa I m.in. na zwrot ewangelikom ponad 100 kościołów, a także możliwość wybudowania sześciu nowych kościołów .... stąd nazwa kościoły "z łaski cesarza". Powstały w Jeleniej Górcze, w Kamiennej Górze, Miliczu, Cieszynie, Żaganiu i Kożuchowie.

Łaska cesarska tania jednak nie była - kosztowała mieszczan 770 tysięcy złotych guldenów, też lobbing króla szwedzkiego nie był bezinteresowny - kosztował 200 tysięcy guldenów, a i pośrednik - pewien baron - też swoje wziął. A jedynie obywatele, mimo że wyniszczeni wojnami, wznosili swoje świątynie na chwałę Pana. Mniej zamożne miasta wzniosły tańsze budowle w technice tak zwanego muru pruskiego, a bogatsze jak Jelenia Góra - okazałe budowle murowane.

Kościół łaski w Jeleniej Górze, czyli pw. Podwyższenia Krzyża Świętego Kościół łaski w Jeleniej Górze, czyli pw. Podwyższenia Krzyża Świętego (IDB)

Kościół w Jeleniej Górze zbudowano dokładnie na wzór kościoła św. Katarzyny w Sztokholmie. No, cóź jeszcze jeden ukłon wobec szwedzkiego opiekuna. Kościół z założenia miał być duży, bo miał służyć wiernym w kilkudziesięciu miejscowości. Stąd charakterystyczne balkony, trzypiętrowe empory. Dzisiaj są pięknie odrestaurowane, przewrócono im napisy, cytaty z Biblii w języku niemieckim. Po II wojnie światowej, gdy kościół przejęli katolicy zostały zamalowane. Oburzać się można umiarkowanie. Polacy i tak czuli się niepewnie w tym regionie, więc woleli przypominać raczej czasy Piasta Krzywoustego niż niemieckich mieszczan. Kościół generalnie zachował się w dobrym stanie i z pełnym zabytkowym wyposażeniem również dzięki temu, że od 1948 roku był kościołem garnizonowym, rzymsko-katolickim, oczywiście..

Kościół łaski w Jeleniej Górze, pw. Podwyższenia Krzyża Św. Kościół łaski w Jeleniej Górze, pw. Podwyższenia Krzyża Św. (IDB)

Kościół katolicki w Jeleniej Górze, pw. Podwyższenia Krzyża Świętego Kościół katolicki w Jeleniej Górze, pw. Podwyższenia Krzyża Świętego (IDB)

Jeleniogórski kościół odwdzięczył się swojemu szwedzkiemu pierwowzorowi we współczesnych czasach. W 1990 roku spłonął doszczętnie kościół św. Katarzyny, Szwedzi mieli kłopot z odtworzeniem go, dopiero wizyta w Jeleniej, dokładne pomiary i badania architektoniczne pozwoliły im odbudować kościół tak dokładnie, jakim był oryginalnie.

Kościół otacza mur, a wzdłuż niego ciągnie się kilkadziesiąt barokowych kaplic grobowych. To wybitne dzieła sztuki, unikat w skali europejskiej. Gdy byłam tam prawie dwa lata temu, były strasznie zrujnowane, ale już wiadomo było, że miasto pozyskało środki - unijne i rządowe - na renowację. W maju tego roku - 2014 - oglądałam naprawdę imponujący efekt. Właściwie każda z tych kaplic to osobna opowieść, zostało to ładnie wyeksponowane i opisane na tablicach.

Kaplice grobowe wokół kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Jeleniej Górze Kaplice grobowe wokół kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Jeleniej Górze (IDB)

Cały teren wokół kościoła - w obrębie murów z tymi kaplicami - był kiedyś cmentarzem ewangelickim, zlikwidowano go w latach 70 ub. wieku. Teraz jest to mały park. Zauważyłam, że jest to ulubione miejsce spacerów mam z wózkami z małymi dziećmi. Rzeczywiście: jest tam święty spokój :)