Obrazki z wakacji
6 osób
Moderatorzy:
    pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Peninsula Valdes

Półwysep Valdes to teren, który ze względu na swój mikroklimat może się pochwalić wyjątkowymi punktami widokowymi do oglądania oceanicznej fauny - Teraz gdy kto go zapyta, czy widział wieloryba…

Do Puerto Madryn, miasta najbliższemu terenowi Półwyspu Valdes, który sam w sobie jest w całości pod ochroną, dotarliśmy podzieleni na dwie grupy z Rio Gallegos. Jako że nie mieliśmy ze sobą telefonów, to umówiliśmy się na to, iż grupa, która pierwsza przyjedzie pozostawi informację dla tego, kto przyjedzie drugi w umówionym (wyznaczonym na mapie) miejscu w mieście. Operacja zakończyła się spektakularnym sukcesem.

Gdy byliśmy już w komplecie, ruszyliśmy brzegiem ocenu w kierunku pola namiotowego. Już wtedy zauważyliśmy w wodzie, daleko od brzegu, skaczące wieloryby. Wydawało się, że bliżej takie wielkie bestie już podpłynąć nie mogą. Wieczorem poszliśmy do tutejszego muzeum morskiego. Od razu wypada ostrzec, że muzeum – przy tym, co zobaczymy później objeżdżając Półwysep Valdes – okazuje się niewarte odwiedzenia.

W Puerto Madryn spróbowaliśmy pierwszy raz empanad – czyli specyficznych, słonych, argentyńskich pierogów z różnorodnym farszem zależnie od rodzaju. Od tej pory próbowaliśmy Empanad w każdym odwiedzonym mieście, a nadto zdobyliśmy na nie przepis, by móc przygotowywać je w Warszawie.

Półwysep Valdes to miejsce, którego czar można poznać na kilka sposobów: opłynąć półwysep wraz z wycieczką, wynająć auto i objechać go samemu lub dołączyć się do większej grupy i przejechać busikiem z całą ekipą po najważniejszych punktach. My wybraliśmy opcję numer 2. Wypożyczyliśmy Volkswagena Gola (tak, tak: Gola, nie Golfa).

Przy wypożyczaniu auta należy pamiętać o ważnej kwestii. Co do zasady firmy nie wypożyczają auta,, jeżeli nie ma się zabezpieczenia w postaci karty kredytowej z kilkoma tysiącami dolarów na koncie. Nam jednak udało się znaleźć firmę, której szef poniesiony rozmowami o piłce nożnej, meczu Argentyny z Polska w 1978 roku, o MŚ w 1986, o ówczesnych kwalifikacjach do MŚ 2010, wypożyczył nam pojazd po zostawieniu kaucji. Opróżniliśmy nasze konta, ale auto udało się znaleźć.

Następnie, by zaoszczędzić trochę pesos, stwierdziliśmy, że skoro mamy auto na 24 godziny, a jest wieczór, to bez problemu możemy pojechać pod miasto w kierunku półwyspu i przespać się wygodnie w namiocie z bagażami w aucie. Tak też zrobiliśmy. Spotkała nas przy okazji dziwna przygoda: okoliczne psy (Ameryka Południowa to kontynent, gdzie bezdomnych, acz na oko niegroźnych psów, jest tak dużo jak u nas gołębi), w trakcie spożywania przez nas w samochodzie posiłku, porwały nam torbę foliową z zapasem ok. 70 zupek instant. Był to nasz zapas na dwa miesiące... Strata była więc niemała. Na szczęście rano, ok. 200 metrów dalej, udało nam się znaleźć porwaną siatkę i uratować kilkanaście nietkniętych torebek z zupkami. Psom, ku mojej złości, najbardziej smakował proszek o smaku pomidorowym.

Inną rzeczą, która towarzyszyła nam w nocy był tzw. śpiew wielorybów czyli nieustanne buczenie wodnych olbrzymów. Odgłosy wydawane przez walenie są tak przenikliwe, że mimo iż wydobywały się ze zwierzaków oddalonych o kilkaset metrów, to wydawało się jakby były one tuż za ścianą namiotu.

Następny dzień to: spokojny ok. 400 kilometrowy objazd półwyspu, zapierający dech w piersiach obraz wielorybów z odległości mniejszej niż 50 m., spotkania z fokami, lwami morskimi i innymi ssakami, których pewnie już nigdy na żywo nie zobaczę. Wszystko to w ich naturalnym środowisku.

Po wyczerpującym dniu wróciliśmy do miasta, zatankowaliśmy, oddaliśmy auto do wypożyczalni i spoczęliśmy na dworcu w oczekiwaniu na autobus do Neuquen.

Na koniec należy zaznaczyć, że wjazd na teren Półwyspu Valdes jest płatny.

  • (eM)
  • (eM)
  • (eM)
  • (eM)
  • (eM)
Ostatnio komentowane na stronie:
18/02/2014 AgnesO

Praga w trzy dni

2 komentarze, ostatni z 27/04/2014 od Mateusz
10/02/2012 maria

Wielbłądy

Przejażdżka po pustyni Gobi
2 komentarze, ostatni z 15/02/2012 od maria
25/09/2011 Agata

Być jak James Bond

Tama na rzece Verzasca
4 komentarze, ostatni z 26/09/2011 od pinot