Historia Cywilizacji
12 osób
Moderatorzy:
    pioter MarcinSz.
Autorzy strony:
    MarcinSz. Atavus Ola pioter WiktorOnoff Agata pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: autorzy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

14/08/14 od MarcinSz.
W temacie: Domy, drogi, miasta

Starożytne miasta nie wyglądały tak, jak myślicie

Jak wyglądała ulica miasta w starożytnej Grecji albo Rzymie? Phi!.. każdy mniej więcej wie. Przede wszystkim wszystko było białe albo w kolorze jasnej kości słoniowej. Pomiędzy białymi budowlami, ustrojonymi takiegoż koloru rzeźbami, przechadzali się mieszkańcy ubrani w togi czy chitony bielutkie niczym prosto z pralni.

Taki obrazek narzuciła nam kultura masowa w setkach filmów, seriali, komiksów, obrazków w książkach itd. Czy jest on jednak prawdziwy? Współczesne badania pokazują, że nie bardzo: grecko-rzymska starożytność była w rzeczywistości różnobarwna, a jeśli wierzyć niektórym badaczom – wręcz bajecznie kolorowa. Niemiecki archeolog Vinzenz Brinkmann poświęcił kilkadziesiąt lat życia odtwarzaniu rzeczywistych barw starożytnej Grecji. Używając różnych technik – lamp ultrafioletowych, odlewów gipsowych, specjalnych substancji chemicznych – stworzył kopie antycznych dzieł „takie, jak wyglądały naprawdę”. Do ręcznego malowania swoich gipsowych i marmurowych figur używał mineralnych i organicznych pigmentów, jakimi posługiwali się starożytni. Kolor czarny uzyskiwał z wina i spalonych kości, niebieski z lazurytu, zieleń z malachitu, żółć i ochrę ze związków arszeniku, czerwień z cynobru.

Gdy w 2003 r. po raz pierwszy pokazał swe rzeźby na wystawie w Monachium, u wielu miłośników starożytności wywołał szok. – To jakiś straszny kicz! – mówili. Brinkmann nie przejmował się tym. – Trudno, ale tak one naprawdę wyglądały – odpowiadał. "Ta wystawa zmusza nas do spojrzenia na antyczną rzeźbę w zupełnie nowy sposób" – napisał komentator „The Times”. Według  „Corriere della Sera”, “nagle świat, który przyzwyczailiśmy się postrzegać jako surowy i jednobarwny, stanął na głowie i stał się wesoły jak cyrk”.

Uczeni wiedzą już obecnie, że antyczne budynki również były malowane na kolorowo. W ciągu wieków po upadku cywilizacji grecko-rzymskiej farba stopniowo łuszczyła się, odpadała, zmywały ją deszcze. W XVI stuleciu, gdy europejskie elity zafascynowały się starożytnością, ideałem piękna w architekturze stały się pozbawione już zupełnie farby budowle. Myślano, całkowicie błędnie, że taki właśnie „styl” odpowiadał klasycznemu poczuciu estetyki. Podobnie było i w rzeźbie. Słynna, całkowicie bezbarwna Grupa Laokoona stała się inspiracją dla Michała Anioła i setek innych rzeźbiarzy renesansowych. Nie mieli bladego pojęcia, że gdyby jakiś antyczny rzeźbiarz zobaczył ich „klasyczne dzieła”, spytałby osłupiony: A czemu to nie jest pomalowane?!

Gdy w XIX w. zaczęto odkrywać i badać coraz więcej starożytnych pozostałości, archeologowie zorientowali się, że na wielu były ślady farb. Ale było za późno, bo obraz „białej starożytności” zakorzenił się już bardzo mocno. Ba! Zdążyła się już w pełni rozwinąć cała teoria, ujęta w akademickich książkach, na temat wyższości starożytnej białej architektury i rzeźby nad kolorowym badziewiem. To zaś oczywiście wpłynęło na obraz antyku w kulturze masowej, a w ślad za tym – i w naszych głowach.

W przedstawieniach antycznych miast twórcy filmowi są dziś na szczęście coraz bardziej realistyczni. Szaro-bure, przybrudzone i przepocone ciuchy wypierają dawną biel, na ulicach pojawiają się śmieci. Pora teraz na kolejny krok. Niech graficy komputerowi biorą się za malowanie budowli i rzeźb, bo na białą lipę więcej się już nie dam nabierać.


Kolorowe rzeźby Brinkmanna można obecnie zobaczyć w Muzeum Sztuki w Hamburgu: http://www.mkg-hamburg.de/en/

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Ostatnio komentowane na stronie:
18/06/2014 Agata

Wielki smog londyński

1 komentarz z 21/11/2016 od pinot
09/02/2014 pioter

Wielkość Łodzi

3 komentarze, ostatni z 05/02/2016 od roxa