Na wirsycku
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Antisaina
Autorzy strony:
    Antisaina Agata
Subskrybenci:
    SKIP Agata Atavus Antisaina AgnesO ruda Maciej

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

Morskie Oko i Czarny Staw

Innymi oczami

Jeżeli myślicie, że znacie Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami, to prawdopodobnie się mylicie. Zaskakują za każdym razem, nawet jeśli mija się je wielokrotnie, obchodzi, w zimie przechodzi w poprzek. Nuda? Bo ile razy w roku można podchodzić pod Morskie Oko i obchodzić je w drodze pod ścianę, ile razy trzeba uważać, żeby nie wpaść do niego, wracając po ciemku po wspinaczce…? Nigdy za wiele.

Jeziora tatrzańskie, potocznie nazywane stawami, fascynowały od zawsze. Malowali je i pisali o nich młodopolscy artyści. Wśród grafomanii tatromanii, tak wyśmiewanej przez Andrzeja Struga w rewelacyjnym „Zakopanoptikonie”, były perełki. Wiersze Kazimierza Przerwy-Tetmajera są naprawdę świetne, chociaż pokolenia polonistek próbowały je obrzydzić. Tatrzańskie stawy opisał chyba wszystkie.

Morskie Oko zwykle doczekuje się tylko fotki z ręki spod schroniska, ewentualnie zdjęcia grupowego całej dzielnej drużyny z rękami wzniesionymi w zwycięskim geście czy pięknie uśmiechniętej niebieskookiej dziewczyny z różowym pulowerkiem narzuconym na lekką bluzeczkę. Wszystko na tle szmaragdowej tafli kontrastującej z groźnymi szarościami granitoidu. Potem fotki hop na portale społecznościowe, razem z opisami piękna Tatr w ten długi majowy weekend. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, Moko jest najpiękniejsze w samotności, kiedy nie słychać stukana kufli z piwem i zmęczonych dzieci, namawiających jeszcze bardziej zmęczonych rodziców na kupno frytek. Bez zapachu papierosów i odgłosu rozmów z rodziną przez telefon. O wschodzie i zachodzie słońca, w nocy, w zimie przy -20 stopniach, w listopadzie, kiedy wszyscy są na cmentarzach. I z perspektywy niedostępnej wszystkim: ze ścian otaczających jezioro. Z ludźmi, co najwyżej, w tle.

Na początek zdjęcie z bliska, ludzi tu mnóstwo. Dzień był bardzo wietrzny, wspinaczka niemożliwa. Dzień wcześniej Tatry spustoszył Ksawery. Wiatr wykonał piękną pracę na tafli stawu. Zdjęcie wykonane z żółtego szlaku do Doliny za Mnichem. Niedaleko, a jak pięknie.

Widok na Morskie oko z żółtego szlaku na Szpiglasowy Wierch, grudzień 2013 Widok na Morskie oko z żółtego szlaku na Szpiglasowy Wierch, grudzień 2013 (M.Jabłoński)

Ujęcie jesienne, wykonane z wierzchołka Mnicha w 2012 roku. Na pierwszym planie mały kawałek skały na szczycie, gdzie niewiele się zmieści, w dole szmaragdowe Morskie Oko, przysłonięte cieniem Mięguszowieckich Szczytów. W tle majaczy Dolina Rybiego Potoku.

Morskie Oko ze szczytu Mnicha, październik 2012 Morskie Oko ze szczytu Mnicha, październik 2012 (M.Jabłoński)

Wykonane o podobnej godzinie zdjęcie, tym razem z Buli pod Bandziochem, kuźni młodych talentów zimowej wspinaczki tatrzańskiej. Na zaśnieżonej tafli w uroczy marcowy dzień ostrym cieniem kładzie się Szczyt Mięguszowiecki Wielki ze swoją podwójną kopułą.

Morskie Oko, widok z Buli pod Bandziochem, marzec 2014 Morskie Oko, widok z Buli pod Bandziochem, marzec 2014 (M.Jabłoński)

Mięgusz, rzucający zwykle o 16 cień na Morskie Oko, został zaatakowany Direttisimą. W Mięguszowieckim Kotle, popularnie zwanym Bandziochem, wspinaczy łapie wschód słońca, z widokiem na jezioro w dole. Pusto.

Wschód słońca z Bandziocha nad Morskim Okiem, marzec 2014 Wschód słońca z Bandziocha nad Morskim Okiem, marzec 2014 (M.Jabłoński)

Nadal pozostając w Dolinie Rybiego potoku, ale przenosząc się nieco wyżej, trafimy na Czarny Staw pod Rysami. Tam dociera już znacznie mniej turystów, jest spokojniej. Z Mnicha ledwo go widać, otoczenie zapiera dech w piersiach.

Czarny Staw pod Rysami, widok z Mnicha, październik 2012 Czarny Staw pod Rysami, widok z Mnicha, październik 2012 (M.Jabłoński)

I znów klimat zimowy. Pamiętny rzut z nyży na drodze Długosz-Popko na Kazalnicy Mięguszowieckiej.

Widok na Czarny Staw z drogi Długosz-Popko na Kazalnicy Mięguszowieckiej, grudzień 2013 Widok na Czarny Staw z drogi Długosz-Popko na Kazalnicy Mięguszowieckiej, grudzień 2013 (M.Jabłoński)

Nieco wcześniej, na początku wspinaczki, słońce pokazało, na co je stać. I dlaczego warto zrywać się o nieludzkiej porze.

Wschód słońca widoczny z pierwszego wyciągu drogi Długosz-Popko, grudzień 2013 Wschód słońca widoczny z pierwszego wyciągu drogi Długosz-Popko, grudzień 2013 (M.Jabłoński)

Każdy świadomy turysta i taternik pamięta o wypadku grupy licealistów z Tychów w 2002 roku. Większość z nich lawina pogrzebała właśnie w Czarnym Stawie. Tu, przy trzecim stopniu zagrożenia lawinowego, widać zwały śniegu powoli zjeżdżające do jeziora, czekające na nieświadomego zagrożenia turystę. Te niewinne śnieżne fale na tafli to też lawiny.

Czarny Staw w zwałach śniegu, marzec 2014 Czarny Staw w zwałach śniegu, marzec 2014 (M.Jabłoński)

Na koniec widok z okolic Buli pod Rysami. Dwa stawy jakby pozowały do zdjęcia. Następnego dnia rano w lawinie zginą tu trzy osoby.

Czarny Staw i Morskie Oko widziane z Buli pod Rysami, grudzień 2009 Czarny Staw i Morskie Oko widziane z Buli pod Rysami, grudzień 2009 (M.Jabłoński)

  • Morskie Oko, widok z Buli pod Bandziochem, marzec 2014 Morskie Oko, widok z Buli pod Bandziochem, marzec 2014 ((M.Jabłoński))