subskrybuj autora
(subskrybuje: 0 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 18 (+65/-0)
Komentarze 1 (+0/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Monte Cassino

Skrawek polskiej ziemi we Włoszech

Monte Cassino to doskonały przykład tego, jak historia potrafi kształtować nasz sposób postrzegania świata. Choć większość ludzi kojarzy to miejsce ze św. Benedyktem i założonym przez niego klasztorem, Polacy widzą je zawsze przez pryzmat bitwy stoczonej na stromych zboczach wzniesienia. 

 

Na szczyt wzgórza (519 m n.p.m.) wznoszącego się pomiędzy Rzymem a Neapolem prowadzi droga kręta jak serpentyna na mocno zakrapianej imprezie. Pod górkę, zakręt, pod górkę, zakręt, pod górkę itd. aż do samych klasztornych bram. Za oknami autokaru rozpościera się malowniczy krajobraz doliny rzeki Liri. Widoki piękne, ale w takich sytuacjach nigdy nie siadajcie obok osoby z chorobą komunikacyjną…

 

Pierwsze świątynie zbudowali tutaj starożytni Rzymianie. Kilkaset lat później mistyczny charakter miejsca wykorzystał św. Benedykt. Założył klasztor, który stał się jednym z najważniejszych ośrodków ówczesnego chrześcijaństwa. Mieszkając w jednej z wież, napisał regułę zakonu Benedyktynów, która po dziś dzień obowiązuje mnichów chodzących w czarnych habitach.

 

Cisza i spokój. Miejsce stworzone do modlitwy i kontemplacji. Po dziedzińcu przechadzają się pierzaste, białe gołębie, jedyni oprócz turystów towarzysze mieszkających tu zakonników. Wnętrze kościoła także wyjątkowe, dużo złota, świecidełek, ozdób. Piękne freski i malowidła przedstawiają m.in. reprezentantów średniowiecznych zakonów rycerskich. Duże wrażenie na przechodniach robi fragment sklepienia przedstawiający nocne, gwieździste niebo. Wszystkie elementy niestety rekonstruowane, bowiem klasztor został niemal doszczętnie zniszczony podczas II wojny światowej. Co ciekawe, obecnie większość rezydujących w nim zakonników stanowią akurat Niemcy.

 

Spokój tego miejsca zakłóciła wojenna zawierucha. W 1944 roku rozegrała się tu batalia pomiędzy nacierającymi z Sycylii wojskami sprzymierzonych, a zażarcie broniącymi się oddziałami Wermachtu. Wzgórze wchodziło w skład linii Gustawa, strategicznego pasma umocnień mających uniemożliwić aliantom przebicie się na północ, do Rzymu. Kluczową rolę w zażartej bitwie odegrali polscy żołnierze pod dowództwem gen. Andresa, którzy to jako pierwsi dotarli na szczyt i zatknęli na ruinach opactwa biało-czerwoną flagę.

 

Nieopodal klasztornych murów znajduje się polski cmentarz. Spoczywają na nim żołnierze polegli podczas dramatycznych zmagań o wzgórze. Wejścia pilnują masywne figury orłów. Światło odbija się od setek białych, kamiennych nagrobków i krzyży, rażąc odwiedzających po oczach. Wszystko elegancko zadbane, wyczyszczone. Cmentarz prezentuje się dużo lepiej niż wojenne nekropolie w Polsce. Jak na ironię, żołnierze pochowani z dala od ojczyzny doczekali się bardziej godnego upamiętnienia od ich kompanów leżących w ojczystym kraju.

 

Monte Cassino to miejsce warte odwiedzenia chociażby z sentymentu. Któż nie słyszał piosenki o czerwonych makach? Czy naprawdę takie tu rosną? Przekonajcie się sami!

  • Posąg białego orła - Strzeże wejścia na cmentarz Posąg białego orła - Strzeże wejścia na cmentarz (Vitus)
  • Monte Cassino - Widok na klasztor Monte Cassino - Widok na klasztor (Vitus)
  • Klasztorny dziedziniec - Bliżej Boga Klasztorny dziedziniec - Bliżej Boga (Vitus)
  • Polski Cmentarz Wojenny - Groby polskich żołnierzy Polski Cmentarz Wojenny - Groby polskich żołnierzy (Vitus)
  • św. Benedykt - Wciąż nad wszystkim czuwa św. Benedykt - Wciąż nad wszystkim czuwa (Vitus)