Na wirsycku
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Antisaina
Autorzy strony:
    Antisaina Agata
Subskrybenci:
    SKIP Agata Atavus Antisaina AgnesO ruda Maciej

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

23/06/14 od ruda
W temacie: Góry górą

Krywań - narodowa góra Słowaków

Polacy mają Giewont, a Słowacy Krywań. I choć obie te góry coś symbolizują i są istotne dla obu narodów, to jednak nasi południowi sąsiedzi przypisują swojemu szczytowi znacznie większą wagę.

Zacznijmy od tego, że Krywań przez lata uznawany był za najwyższy szczyt Tatr. Wznosi się na 2493m n.p.m. i rzeczywiście góruje nad okolicznymi dolinami i innymi szczytami. Jednak wiadomo, że najwyższy w Tatrach nie jest ustępując Gerlachowi. Krywań ma jednak ogromne znaczenie dla samych Słowaków. 16 sierpnia 1841 na szczyt ten zorganizowane zostało wejście działaczy odrodzenia narodowego, które zapoczątkowało tzw. národné výlety. Od tamtego czasu, w okolicy 16 sierpnia Słowacy rok rocznie zdobywają Krywań. Tego dnia na szczyt wchodzi często ponad 500 osób! Lecz szczyt ten istnieje w świadomości naszych południowych sąsiadów również za sprawą hymnu, w którym góra ta została umieszczona oraz monet o nominale 1, 2 i 5 Eurocentów. 

Krywań widziany z podejścia od Trzech Źródeł Krywań widziany z podejścia od Trzech Źródeł (ruda)

Pamiątkowa tablica na szczycie Krywania przypominająca wejscie Ľudovíta Štúra, które zapoczątkowało narodowe wędrówki na ten szczyt. Pamiątkowa tablica na szczycie Krywania przypominająca wejscie Ľudovíta Štúra, które zapoczątkowało narodowe wędrówki na ten szczyt. (ruda)

Charakterystyczny krzyż na szczycie Krywania - symbol niepodległości narodowej Słowaków. Charakterystyczny krzyż na szczycie Krywania - symbol niepodległości narodowej Słowaków. (ruda)

Jak można zdobywać Krywań? Opcje zasadniczo są trzy. Zielonym szlakiem z Trzech Źródeł (Tri studničky, koszt parkingu to 4.9EUR za cały dzień) do Rozdroża pod Krywaniem (ok.2h marszu). Stamtąd biegnie zielony szlak, który przez Mały Krywań zaprowadzi nas na szczyt dużego Krywania. Z rozdroża biegnie również skrót, lecz jest on nieoficjalny (ale znacznie szybszy niż oficjalny szlak) i jeśli postanowimy się nim udać, to musimy liczyć się ze sporymi problemami (głównie finansowymi) jeśli coś nam się na nim stanie. Druga opcja zdobywania szczytu to trasa Szczyrbskie Pleso do Rozdroża przy Jamskim Plesie (znaki czerwone, tzw. Tatranskiej Magistrali), dalej niebieskim szlakiem do Rozdroża pod Krywaniem. Ostatnia opcja zaczyna się na przystanku Biały Wag, skąd niebieskim szlakiem dotrzemy do Rozdroża przy Jamskim Plesie. Którąkolwiek opcję wybierzemy musimy liczyć się z tym, że na szczyt będziemy szli ok. 3.5-4h. Czy warto? Oczywiście, że tak! O ile szczyt nie zasnują chmury (jak to miało miejsce wczoraj, gdy zdobywałam Krywań, gdzie oprócz chmur sypał jeszcze śnieg), to widok stamtąd jest naprawdę zniewalający. Na szczęście również z innych, niższych partii szlaków niebieskiego i zielonego możemy nacieszyć oczy widokiem na Niżne Tatry, Rochacze oraz zielone pola w dole. 

Widoki jakie można mieć w trakcie zejscia/wejścia. Widoki jakie można mieć w trakcie zejscia/wejścia. (ruda)

Czerwcowe, zielone pola w dole - czyli widok spod Krywania. Czerwcowe, zielone pola w dole - czyli widok spod Krywania. (ruda)