Święta i tradycje
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Agata
Subskrybenci:
    bt Ola SKIP Agata Antisaina AgnesO ruda

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

01/04/14 od Agata
W temacie: WIOSNA

Pierwszy kwietnia – bajów pletnia

Kto jako dziecko nie lubił pierwszego kwietnia? Bezkarne kłamstewka, żarty, psikusy, zabawy… tak bardzo to lubiłam, że na studiach założyłam grupę „Żart”. Dwuosobową, robiącą żarty wszystkim innym. Skąd się właściwie wzięło to radosne święto, obchodzone praktycznie na całym świecie?

Prima Aprilis(wedle zasad drugi człon wielką literą) to po łacinie pierwszy kwietnia. Cóż, niezbyt wyszukana nazwa, tym bardziej dla tak szalonego dnia. Kopiąc w danych, dowiadujemy się, że nic nie jest pewne. Pierwszy kwietnia jako dzień zabawy i żartów miał pojawić się w średniowieczu. Może ma źródła greckie – związane z mitem o Persefonie i Demeter, kiedy to matka szukała swojej porwanej w początku kwietnia córki, mamiona echem, które wywiodło ją w pole. A może ma i rzymskie, prosto z Veneraliów, kiedy to bezkarnie można było się wygłupiać i żartować. Kolejne źródła wskazują na Francję i zmianę w kalendarzu. Otóż około XVI wieku postanowiono przenieść początek roku właśnie z 1 kwietnia  (oraz z innych dat w różnych regionach) na znany nam wszem i wobec 1 stycznia. Wynikły z tego chaos postanowiono upamiętnić radosnym strojeniem sobie żartów co roku.

Biurowe żarty są jednymi z popularniejszych Biurowe żarty są jednymi z popularniejszych (Disterics, http://www.flickr.com/photo... CC-BY-SA-2.0)

Jak to zwykle bywa z nie do końca religijnymi świętami, Kościół nieco się zaniepokoił swobodą i radością 1 kwietnia, przypominając, że wtedy to urodził się Judasz, a więc dzień powinien przypominać o obłudzie i grzechu. Stąd też kłamstwa i zbytnia swoboda. Dziś, w związku z nowym podejściem do tej postaci, takie tłumaczenie nie miałoby racji bytu. Zresztą dawniej też nie przekonywało społeczeństwa, bo pierwszy kwietnia pozostał dniem żartów i śmiechów.

Prima Aprilis obchodzi cały świat, pod różnymi nazwami. Chyba najciekawszą wśród tych wszystkich Dni Głupców (Wielka Brytania), Dni Kłamców (Litwa) i Dni  Śmiechu (Rosja) jest francuska Poisson d'avril, czyli Kwietniowa Ryba. Skąd ryba? Kiedy rok zaczynał się we Francji jeszcze 1 kwietnia, najczęstszym prezentem dla chrześcijan była ryba (jeden z symboli chrześcijaństwa). I jakoś tak się utarło, że ulubionym, dość prostym żartem Francuzów jest przyklejenie drugiej osobie na plecach papierowej ryby.

Zamiast banalnym papierem toaletowym... Zamiast banalnym papierem toaletowym... (Lovecatz, http://www.flickr.com/photo... CC-BY-2.0)

Spodziewajmy się telewizyjnych żartów na różnym poziomie i drobnych psikusów znajomych. To ten dzień, kiedy wszystko uchodzi na sucho, więc wykorzystajmy to. I nie wierzmy za bardzo w to, co usłyszymy pierwszego kwietnia. Albo celebrujmy cały rok, jak pewna para, nieustannie robiąca sobie żarty i umieszczająca je m.in tu

Ostatnio komentowane na stronie:
07/03/2014 AgnesO

Dzień kobiet, dzień goździka

3 komentarze, ostatni z 08/03/2015 od pinot
31/10/2013 Ola

Święto Zmarłych po meksykańsku

4 komentarze, ostatni z 31/10/2014 od pinot