KomentatorAutorWydawca Ola
subskrybuj autora
(subskrybuje: 5 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 258 (+347/-0)
Komentarze 424 (+158/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

04/04/14 publiczna

Ludzie z ogonami

Jakie cechy ma obcy? Obcy, jak wiadomo, jest od nas inny. Fizycznie czy mentalnie - różni się od nas. Taka jest natura obcego. Gdyby był taki jak my - nie byłby obcy. Skoro jednak jest obcy, to nieomylnie musi się od nas zasadniczo różnić.

Obcy może się od nas różnić np. z powodu swojej niezrozumiałej mowy. Dlatego Grecy ludzi którzy mówią niezrozumiale nazwali barbarzyńcami - w końcu jak nazwać człowieka który wydaje z siebie tylko jakieś niezrozumiałe dźwięki w rodzaju "bar bar". Nazwa Niemcy też jasno wskazuje że nasi sąsiedzi zza Odry to niemowy - bo nie da się z nimi dogadać w jedynym sensownym języku czyli po polsku.

Różnice mogą być oczywiście mniej lub bardziej wyimaginowane - te drugie pojawiają się szczególnie wtedy gdy zasadniczych różnic nie widać na pierwszy rzut oka - wtedy najlepiej jakieś wymyślić. Obcy mogą np. przychodzić na świat w jakiś "nienormalny" sposób, mogą żywić się padliną czy nawet być ludożercami.

Obcość łączy się też z siłami mrocznymi - dlatego np. postać diabła przedstawiano... w stroju Hiszpana lub Francuza.

Na wyobraźnię działa też tworzenie zmyślonych cech fizycznych. Ich specyfika polega na tym, że muszą być one ukryte, niewidoczne, nie mogą być widoczne na pierwszy rzut oka - to by przecież popsuło całą zabawę! Obcych mogą więc wyróżniać kopyta (ukryte w butach), czarne podniebienia, czy... ogony - oczywiście schowane w portkach.

(By Dave & Margie Hill, CC-BY-SA-2.0, http://commons.wikimedia.or...)
I tak np. Francuzi swego czasu byli przekonani o tym, że Anglicy jako "nieludzie" mają ogony. Co ciekawe podobne zdanie o Anglikach mieli Szkoci. Może więc coś jest na rzeczy? Ludzi z ogonami można było też podobno spotkać na Bałkanach. Bałkany zresztą zawsze całe były dzikie, zwięrzęce, okrutne (O "dzikiej Europie" możecie przeczytać w mojej notatce). Tak czy siak niesamowite, że ludzie mieli tyle tupetu, że podawali w swoich relacjach z podrózy całe opisy swoich spotkań z ludźmi z ogonami. Najgłośniejszym tego przykładem jest chyba relacja Marco Polo który opisując królestwo Lambrii wspomniał o zamieszkujących je ludziach, których cechą charakterystyczną są właśnie ogony ("długie jak u psa"). Cóż.. znalazł potem wielu wiernych naśladowców swojego blagierstwa.