KomentatorAutorWydawca Ola
subskrybuj autora
(subskrybuje: 5 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 258 (+347/-0)
Komentarze 424 (+158/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

25/02/14 publiczna

Jak dbano o zęby

... i inne straszne historie

Ostatnio mówiliśmy trochę o higienie (przy okazji rozważań nad subiektywnością pojęcia brudu). Idąc tym tropem postanowiłam wyszukać dla Was trochę ciekawostek z dziedziny stomatologii - w końcu już za chwilę mamy Tłusty Czwartek czyli nieoficjalne święto próchnicy i pustych kalorii.

Okazuje się, że sama próchnica nie jest "chorobą cywilizacyjną" - jej przykłady znaleziono na zębach zwierząt żyjących jeszcze przed pojawieniem się człowieka na świecie.Nasi krewni po kądzieli - Neandertalczycy - też cierpieli na próchnicę. No i w końcu my sami również nie uchroniliśmy się od tej przypadłości - która towarzyszyła nam na długo przed "wymyśleniem" słodyczy. 

Ludzie próbowali radzić sobie z tym problemem na różne sposoby. W ramach profilaktyki starożytni Egipcjanie używali do czyszczenia zębów sproszkowanych bydlęcych kopyt z dodatkiem pumeksu. z kolei Persowie stosowali w tym celu gips oraz m.in. skorupki ślimaków i ostryg. Dopiero w XI wieku w Wielkiej Brytanii do proszku zaczęto dodawać glicerynę uzyskując nową konsystencję. Z kolei szczoteczki do zebów długo były po prostu patyczkami - czasem z roszczepionymi końcówkami słuzącymi do czyszczenia zębów (np. miswak).

(Middayexpress, CC-BY-SA-3.0, http://commons.wikimedia.or...)

Prawdziwy przełom nastąpił w połowie XIX wieku - w 1892 roku doktor Washington Sheffield stworzył pierwszą pastę w tubce, zainspirowany opowieściami swojego syna, który będąc w Paryżu widział tam artystów korzystających z farb w tubkach. Pomysł skopiowała firma Colgate. Co ciekawe pasta tej firmy odznaczała się poczatkowo dużą ilością... mydła, usuniętego ze składu pasty dopiero po II wojnie światowej.

(Thegreenj, GFDL, http://commons.wikimedia.or...)
Co jednak jeśli profilaktyka okazała się nieskuteczna? Albo rwano albo starano się załatać dziury w zębach. Co do rwania trudno tu o jakąś finezję. Poraża jednak pomysłowość jeśli chodzi o wypełnienie zębów. Przede wszystkim mamy ołów - ponoć od jego łacińskiej nazwy (plumbum) mamy zresztą nazwę "plomba". Jeśli jeszcze nie przeraziła was ta myśl to pomyślcie że ten ołów musiał być w stanie płynnym/półpłynnym żeby dało się nim ząb wypełnić.Metodę z czasem "unowocześniono" - w XVI wieku stosowano plombę między innymi z rtęci. Nie wiem jak wy, ale sama nie wiem czy gorsze rwanie zębów czy plomby z ołowiu lub rtęci.

(Public domain, http://als.wikipedia.org/wi...)

Dopiero XX wiek przyniósł nam stomatologię "z ludzką twarzą". Dziś możemy cieszyć się pastami do zębów we wszystkich kolorach tęczy, elektrycznymi szczoteczkami no i przede wszystkim szybkoobrotowymi wiertarkami i znieczuleniem miejscowym - zamiast eteru i gazu rozweselającego.

Pierwsze rtg zębów wykonał Otto Walkhoff zaledwie 14 dni po odkryciu promieni X przez Roentgena (1895) Pierwsze rtg zębów wykonał Otto Walkhoff zaledwie 14 dni po odkryciu promieni X przez Roentgena (1895) (metju12, Public Domain, http://commons.wikimedia.or...)