Obrazki z wakacji
6 osób
Moderatorzy:
    pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Estadio Mendoza

W Argentynie futbol jest wszechobecny. Jednak współcześni nam geniusze to nic w porównaniu z możliwością przycupnięcia na stadionie gdzie najlepsi polscy piłkarze zachwycali świat…

Sierpniowego dnia zdecydowaliśmy się odpuścić typowe atrakcje turystyczne Mendozy i poszukać miejsca gdzie nie spotkamy europejskich turystów. Na mapie miasta w oko wpadł nam dobrze kojarzący się symbol boiska. Z czasem wpadło nam do głowy, że musi to być ten wielki stadion, który był jednym z obiektów, na których rozgrywano Mistrzostwa Świata w 1978 roku. Co więcej został on zbudowany specjalnie na potrzeby tej imprezy. To właśnie tam grała Polska w składzie z Grzegorzem Lato i Andrzejem Szarmachem, to właśnie tam bramki strzelał Zico.

Ochoczo ruszyliśmy przez imponujący miejski park w stronę zmoderniozwanego i monstrualnego, jak myśleliśmy, Estadio Malvinas Argentinas, czyli Estadio Mendoza, na którym swoje mecze rozgrywa zespół Godoy Cruz. Tymczasem naszym oczom ukazały się rozsypujące trybuny, które zachowały jedynie swój pierwotny kształt. W tej chwili były jednak zupełnie opuszczone, a rozpadające się betonowe kloce leżały dookoła idealnie, jak to w tamtych regionach, zielonej trawy. Boisku kłaniały się cztery odnowione jupitery. Nie myśląc długo przeskoczyliśmy płot i bez pozwolenia poszliśmy się szwędać po budynku stadionowym i trybunach. Przez kilkanaście minut do pół godziny nikogo nie spotkaliśmy, nikt nas nie zaczepiał, nikt nie kazał się wynosić.

Po butelkach po winie można by sądzić, że stadion stał się miejscem schadzek okolicznej młodzieży. Nasza sielanka, cofanie się w czasie wyobraźnią i wspominanie największych gwiazd w historii futbolu skończyła się z nadejściem ochroniarza. Na początku ponury, jak większość Argentyńczyków na słowo „futbol” się uśmiechnął i mimo bariery językowej wymienił z nami kilkanaście zdań i jeszcze więcej wrażeń. Próbował opowiedzieć to co na tym stadionie działo się 30 lat temu. Co ciekawe ochroniarz pamiętał, że na tym boisku Polska grała z Peru i Brazylią, pamiętał, że Polska odpowiednio wygrała i przegrała. Poprawił mnie, bo na początku byłem przekonany, że to właśnie na tym stadionie Kazimierz Deyna nie trafił najważniejszego karnego w swoim życiu. Ochroniarz wspomniał też, że Polacy względnie często wkradają się na te trybuny.

Z tego co słychać w wiadomościach stadion w Mendozie został odświeżony i odrestarurowany na potrzeby Copa America 2011. Jednak na pewno przy odrobinie sprytu można się prześliznąć przez dziurę w płocie i spróbować poczuć atmosferę największych z największych sprzed 30 lat.

  • (eM)
  • Na koronie stadionu. Na koronie stadionu. (eM)
Ostatnio komentowane na stronie:
18/02/2014 AgnesO

Praga w trzy dni

2 komentarze, ostatni z 27/04/2014 od Mateusz
10/02/2012 maria

Wielbłądy

Przejażdżka po pustyni Gobi
2 komentarze, ostatni z 15/02/2012 od maria
25/09/2011 Agata

Być jak James Bond

Tama na rzece Verzasca
4 komentarze, ostatni z 26/09/2011 od pinot