Klatka po klatce
6 osób
Moderatorzy:
    AgnesO

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

18/12/13 od mrtswtk
W temacie: Książka na ekranie

"Czas Apokalipsy" podróżą do jądra ciemności

Pomiędzy inspiracją a ekranizacją.

Lubuję się w oglądaniu ekranizacji książek, które udało mi się skonsumować. Piszę „skonsumować” bo czytam szybko, na potęgę, nie zachowując przy tym w pamięci zbyt wielu szczegółów. Jak się chce przeczytać za życia wszystkie niesamowite książki, które polecają ci znajomi, to trzeba się streszczać.

Oglądając później filmowe odpowiedniki tych książek konfrontuję swoją wyobraźnię z wizją reżysera. Nie zawsze jest spójna, często wręcz zgrzyta. Dlatego lubuję się w ekranizacjach „nie wprost”, gdzie reżyser (scenarzysta?) pozostawia sobie swobodę odstępstw od fabuły, ma odwagę wcisnąć swoje pięć groszy i już nie tylko odtwarza, ale i tworzy. Oczywiście z różnym skutkiem. Przykładowo, ponoć Anthony Burgess nienawidził Kubricka za ekranizację Mechanicznej Pomarańczy, jednego z moim ulubionych filmów. Książka wciąż na liście „do przeczytania”, dlatego zaciekłość autora tym bardziej wzbudza ciekawość.

Z rzeczy zarówno przeczytanych jak obejrzanych wspomnę Czas Apokalipsy (reż. Francis Ford Coppola) – czyli mój numer 1. Wspanialsze arcydzieło według mnie nie powstało. To od tego filmu rozpoczęła się miłość do The Doors wraz z kultową sceną z początku filmu, w której wietnamski las palmowy staje w ogniu przy akompaniamencie Jima Morrisona śpiewającego This is the end (później to już poszło z górki jeżeli chodzi o moje gusta muzyczne).

Czas Apokalipsy to właśnie jeden z tych filmów, który nie jest ekranizacją słowo-w-obraz, a którego scenariusz jednak jest inspirowany powieścią. Luźno bo luźno, ale wciąż. W tym przypadku nie byle jaką, bo Jądrem Ciemności Josepha Conrada. Przeniesienie fabuły z afrykańskiego buszu w bardziej współczesną (ówcześnie) problematykę wojny w Wietnamie było według mnie zabiegiem trafionym. Wszak miejsce to tylko tło w tej historii o podróży do mrocznych zakamarków serca, a Czas Apokalipsy to wcale nie film o wojnie, wbrew temu co by się mogło zdawać.

Więc o czym jest? O jądrze ciemności.

  • Plakat promujący film Plakat promujący film "Czas Apokalipsy". ("Czas Apokalipsy", materiały promocyjne.)

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):