KomentatorWydawca pinot
Alter Ego
subskrybuj autora
(subskrybuje: 6 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 127 (+127/-0)
Komentarze 492 (+115/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Grossmünster - katedra w Zurychu

W niej zaczęła się szwajcarska reformacja.

Świątynia jest katedrą już tylko umownie w znaczeniu dużego kościoła zbudowanego w średniowieczu. Kościołem biskupim przestała być, gdy w 1519 roku tutejszy ksiądz - Huldrych Zwingli - zapoczątkował szwajcarską reformację. Wtedy katedra stała się ważnym ośrodkiem rodzącego się protestantyzmu reformowanego, jeszcze bardziej radykalnego niż luterański.

Zbudowana została na przełomie XII i XIII wieku w miejscu, gdzie wcześniej pierwszy kościół miał postawić sam Karol Wielki już w wieku VIII na odnalezionyche grobach Feliksa i Reguli, rzymskich żołnierzy z Legionu Tebańskiego, zamordowanych tu w roku 302 po ucieczce z legionu w Agaunum (dzisiejsze St. Maurice w Alpach). Jako że byli chrześcijanami, kościół później uznał ich za świętych męczenników, a Zurych obrał ich za swoich patronów.

Grossmünsterkirche - widok z prawego brzegu Limmatu Grossmünsterkirche - widok z prawego brzegu Limmatu
Romańska katedra dumnie wznosi się na lewym brzegu Limmatu. Jej charakterystyczne dwie wieże są jednym ze znaków rozpoznawczych miasta. Z zewnątrz - poza samymi wieżami, które kilkakrotnie przebudowywano - niewiele zmieniła się od czasów średniowiecznych. Co innego wewnątrz. W czasach reformacji pozbawiono ją wszelkich ornamentów i rzeźb, a malowidła na ścianach zamalowano. Związane to było z odrzuceniem przez Zwinglego kultu obrazów. Zwingli był tak radykalny, że z kościoła usunął nie tylko krucyfiks (który zachowano w kościele luterańskim), ale nawet sam krzyż (czego nie zrobił Jan Kalwin w Genewie, kolejny przywódca reformacji w Szwajcarii). I tak zostało do dziś, w katedrze nie ma krzyża. Nie ma go też na wieżach kościoła. Dziwna to świątynia bez symbolu wiary. Nie wdając się tu w rozważania teologiczne, wspomnijmy tylko (w bardzo dużym uproszczeniu), że reformatorom chodziło o uwewnętrznienie wiary, stąd niechęć do bałwochwalczego kultu przedmiotów rozpowszechnionego w średniowieczu i oczyszczenie z nich świątyni. Ale tak daleko jak Zwingli nie poszedł żaden inny przywódca reformacji. Z drugiej jednak strony nie oznaczało to jednak w ogóle rezygnacji ze sztuk przedstawieniowych w przekazie wiary. Widać to choćby w przepięknie ilustrowanej przez Hansa Holbeina Młodszego Biblii Zuryskiej, wydanej w przekładzie Zwinglego w 1524 roku. Egzemplarz Biblii wystawiony jest w katedrze.

Księga Rodzaju z ilustracją Holbeina Księga Rodzaju z ilustracją Holbeina
W katedrze można podziwiać też arcydzieła sztuki witrażu, niektóre bajecznie kolorowe, co przeczy wyobrażeniom o surowości kościołów reformowanych. Spójrzmy na witraże samego Augusto Giacomettiego z 1933 roku w prezbiterium świątyni (przy okazji zauważmy brak ołtarza, w kościołach reformowanych w tym miejscu jest tylko prosty, drewniany "Stół Pański"). Trzyczęściowy witraż nawiązuje do świąt Bożego Narodzenia, jest na nim Jezus, jest Maria, są aniołowie, gwiazdka i Królowie (co prawda tylko dwóch spośród Trzech - a to ze względów, podobno, kompozycyjnych).

Prezbiterium i witraże Giacomettiego Prezbiterium i witraże Giacomettiego
Starsze witraże, pochodzące z XIX wieku, które były wcześniej w oknach prezbiterium, przeniesiono na drugą stronę kościoła, są to wizerunki św. Piotra i Pawła:

XIX-wieczne witraże z św. Piotrem i Pawłem XIX-wieczne witraże z św. Piotrem i Pawłem
Świątynię zdobią też współczesne witraże Sigmara Polke, artysty śląskiego pochodzenia. Niektóre abstrakcyjne, inne "figuratywne", nie zawsze na pierwszy rzut oka o tematyce religijnej:

Witraż Sigmara Polke Witraż Sigmara Polke

Witraż Sigmara Polke Witraż Sigmara Polke
***
Przyznam, zaintrygowała mnie zuryska katedra. Nie tylko brakiem krzyża i nie tylko pięknymi witrażami. Zeszły się w niej różne drogi naszej zachodniej cywilizacji i kultury, począwszy od Rzymian przez Karola Wielkiego, potężny kościół średniowieczny i reformację aż po czasy współczesne. Niedaleko stąd znajduje się Bahnhofstrasse, jedna z najdroższych ulic europejskich z luksusowymi sklepami i bankami, kilkaset metrów od katedry zaczyna się stara dzielnica cyganerii Niederdorf ze słynnym dadaistycznym i ateizującym Cabaretem Voltaire. W ogromnym wnętrzu świątyni wyczuwa się jednak nadal blask boskości, to przestrzeń jak najbardziej sakralna. Krzyż wciąż w niej jest.

 

Ostatnio komentowane notatki autora:
01/10/2015 pinot

Anna Wazówna i zamek w Golubiu-Dobrzyniu

7 komentarzy, ostatni z 26/07/2018 od pictori
05/05/2016 pinot

Gdańsk paradny

2 komentarze, ostatni z 14/07/2017 od pinot
25/05/2017 pinot

Z wizytą w Pasłęku

7 zdjęć
2 komentarze, ostatni z 27/05/2017 od pinot