AutorWydawca IDB
Iwona D. Bartczak
subskrybuj autora
(subskrybuje: 6 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 84 (+125/-0)
Komentarze 91 (+61/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Starowiercy w Wojnowie.

Wierność, pamięć, a może tylko ładny obrazek?

Mam kłopot z takimi miejscami jak Wojnowo (jakieś 10 km od Rucianego-Nidy, nad jeziorem Duś). Obrazek jest przepiękny: zadbana wieś, drewniane ozdobione domy, krowy na łakach, mazurski las, na wysokim brzegu jeziora stoją zabudowania klasztorne - murowane i drewniane - wyznawców prawosławia, którzy 400 lat temu nie przyjęli reformy patriarchy Nikodema, zostali wklęci i wygonieni z Rosji, niektórzy uciekli do bardziej tolerancyjnych Prus, niektórzy 200 lat temu osiedli w Wojnowie. Dzisiaj żyje ich tam 10. Klasztorne zabudowania są ciekawostką turystyczną, a całością sprawnie zarządza były taksówkarz z Warszawy, którego dziadkowie po II wojnie światowej dostali to gospodarstwo jako wygnańcy z utraconego przez Polskę wschodu, a który kilka lat temu postanowił tam wrócić ze stolicy. A więc ładny obrazek i nawet kawałek opowieści. Ale o czym jest ta właściwa opowieść? Czy patrząc na jezioro, na kilkusetletni cmentarz sióstr, na złote ikony, jedząc pierogi u jednej storowierki, patrząc na prawosławną cerkiew innych prawosławnych niż starowiercy w tej samej wsi, powinniśmy poprzestać na spostrzeżeniu, że taki ładny i ciekawy akcent jest na Mazurach? Czy powinniśmy zadowolić się ładnym obrazkiem?

Klasztor starowierców (raskolników) w Wojnowie Klasztor starowierców (raskolników) w Wojnowie (IDB)

Klasztor starowierców w Wojnowie Klasztor starowierców w Wojnowie (IDB)

Klasztor starowierców w Wojnowie Klasztor starowierców w Wojnowie (IDB)

A może jest w tym coś więcej? Jakiś ważny wzór ludzkich zależności, który powtarza się przez wieki historii na róźne sposoby? I jeden z tych sposobów przybrał świadectwo klasztoru w Wojnowie?

Reforma sprzed 400 lat, która rozpoczęła rysować ten obrazek, polegała na ujednoliceniu obrzędów prawosławnych na terenie Rosji, na przywróceniu pierwotnego brzmienia tekstów modlitw. I teksty, i obrzędy przez wieki ulegały licznym przekształceniom, ponieważ księgi były ręcznie przepisywane,  lokalnie interpretowane, no i naturalnie pojawiały się róźnice. Ale czy błędy? W połowie XVII wieku patriarcha Nikodem postanowił powrócić do bizantyjskich korzeni i we współpracy z mnichami z gory Athos, przeglądano księgi, nanoszono poprawki, przekazywano zmiany wierrnym do zastosowania. Ale duża część wienych i niższego duchowieństwa nie chciała zaakceptować i stosować odnowionych obrzędów. Opór był tak silny i długotrwały, że doszło do rozłamu w rosyjskim prawosławiu. Miliony prawosłanych, którzy nie przyjęli reform, zostali wyklęci, co więcej poddani sądom świeckim, czyli praktycznie skazani na prześladowania. Musieli uciekać. Dzisiaj są nie tylko w dawnych Prusach, Bułgarii czy Rumunii, ale też w Australii i USA.

Zastanówmy się. W tych reformach chodziło o poszczególne - wcale nie kluczowe - słowa, o to, czy żegnać się dwoma czy trzema palcami, czy procesje chodzą zgodnie ze słońcem czy w przeciwnym kierunku, ile pokłonów bić przed ikoną. Czy to są tak ważne rzeczy, żeby warto było dla nich poświęcać życie, łączność z braćmi, skazywać się na tułaczkę? Niektórzy mówią, że wyznawcy prawosławia byli (są?) tak bardzo konserwatywni i przywiązani do swoich obyczajów, że nie akceptują żadnej, nawet rozsądnej, nawet drobnej zmiany. Ma być, jak zawsze było. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, że nie była to zbyt mądra postawa. A może chodziło o zachowanie lokalnego kolorytu, może o tę lokalność chodziło? A może o wierność czystej wiarze, o wątpliwość wobec Greków z Athos: czy na pewno grecki ryt był czystą wiarą, wszak Konstantynopol upadł?

A może na prosto religijnych ludziach (czyli nie poddających intelektualnym rozważaniom swojej wiary) odcisnął się świat wielkiej polityki? Wiadomo, że car chciał podporządkować sobie cerkiew, a patriarcha chciał podnieść autiorytet cerkwi i jej niezależność od świeckiej władzy. Ale jednocześnie ten car potrzebował cerkwi, bo chciał odzyskać bałkańskie (raczej prawosłane) ludy podporządkowane  wtedy władzy tureckiej. Wyższe duchowieństwo naprzemian godziło się i wadziło z carem, traktując reformę jako narzędzie sączące do ludzkich uszu treści adekwatne dla danego układu interesów politycznych. Może starowiercy uciekali od tych gierek, najbezpieczniej czując się w przeszłości i niezmienności?

Tablica starych zdjęć w klasztorze raskolników w Wojnowie. Tablica starych zdjęć w klasztorze raskolników w Wojnowie. (IDB)

W oddaleniu od Rosji często tracili łączność ze swoimi duchowymi przywódcami,  tracili wiarę w sens oporu, potem ktoś nowy przyjeżdżał, lepiej organizował ich życie, więc znowu odzyskiwali żywotność, ale czas mijał i dawne spory jednak przykrywał kurz. Wielu przyjęło oficjalną wersję prawosławia. Na drugim końcu Wojnowa stoi cerkiew prawosławna, tego zreformowanego, teź obok jest klasztor żeński, ten działa. Cerkiew ostatnio została pięknie odrestaurowano - ze środków unijnych.

Cerkiew prawosławna w Wojnowie Cerkiew prawosławna w Wojnowie (IDB)

Cerkiew prawosławna w Wojnowie Cerkiew prawosławna w Wojnowie (IDB)

Przy cerkwi prawosławnej w Wojnowie Przy cerkwi prawosławnej w Wojnowie (IDB)

Klasztor starowierców też będzie w przyszłym roku odnawiany ze środków unijnych, właściciel uzyskał je w tym roku, bardzo dba o obejście, o pamięć o starowiecach, w klasztorze od lat nie ma już żadnych zakonnic. Przyjeżdża tam mnóstwo Polaków, wypoczywających na Mazurach, autokary przywiożą tabuny Niemców, być może jeszcze z obrazem kwatery Hitlera czy innych bunkrów wokół pobliskiego Kętrzyna. Malutka cerkiew raskolników mieści na raz tylko ze 30 osób. No i czy oni coś rozumieją z tej historii? Czy my wszyscy coś rozumiemy z historii ludzi, którzy porzucili swoją ojcowiznę, aby dalej żegnać się dwoma, a nie trzema palcami, a może dlatego, że wielcy politycy chcieli im namieszać w głowach?

Warto pojechać, popatrzeć, pomyśleć. I zjeść smaczne pierogi u jednej gospodyni, jednej z tych 10, które jeszcze wyznają w tej wsi wiarę sprzed reform Nikodema.

Wojnowo Wojnowo (IDB)