AutorWydawca IDB
Iwona D. Bartczak
subskrybuj autora
(subskrybuje: 6 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 84 (+125/-0)
Komentarze 91 (+61/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Średniowieczna rezydencja i tajemnice Abwehry,

czyli zamek Czocha na Dolnym Śląsku

Zamek Czocha zewnętrznie zachował średniowieczny wygląd, mroczny, wyniosły, tajemniczy, surowy. Wnętrze przebudowywano wielokrotnie, zniszczenia przyniosły też liczne pożary.

Zamek Czocha Zamek Czocha (IDB)

Powstał jako zamek graniczny między Śląskiem a Łużycami, więc ziemiami, na których ścierały się wpływy niemieckie, czeskie, polskie, a zamki były raz w rękach jednych, raz drugich. Zawsze było ciekawie, pozostały po tamtych czasach liczne legendy, ale naprawdę ciekawie zrobiło się za ostatniego właściciela Ernesta von Gutschowa, berlińskiego potentata przemysłu tytoniowego, producenta cygar, który kupił go w 1909 roku. Przebudował go zgodnie z rycinami z ok. 1700 roku, co prawda wiele najstarszych elementów zniknęło wtedy, ale też oczyścił zamek z różnych późniejszych naleciałowści, przywracając mu autentyczny średniowieczny wygląd.

Zamek Czocha Zamek Czocha (IDB)

Von Gutschow przyjaźnił sie z dworem carskim, a po rewolucji październikowej z emigrantami rosyjskimi, kupował od nich dzieła sztuki, zgromadził na zamku prawdziwe skarby, m.in. insygnia koronacyjne Romanowów. Mieszkał tam do 1945 roku, czyli do końca wojny. Wyjeżdżając wywiózł owe skarby, ale w zamku i tak zostało co nie miara cennych rzeczy, które były po wojnie rabowane i przez okoliczna ludność, i przez przybyszów. Całe szczęście nigdy nie znalazł się w rękach wojsk radzieckich, bo pewnie nic by z niego nie zostało, a zostało, nawet sypialnia z oryginalnym średniowiecznym łożem, które pozwalało niesforną damę wysłać piętro niżej poprzez sprytną zapadnię. Do takiego łoża wchodziło się przez drzwiczki w przednim szczycie łóżka, pukaniem uprzejmie uprzedzając damę o swoich zamiarach. Jak nie chciała, to..... Zamek Czocha Zamek Czocha (IDB) Dzisiaj ten pokój służy czasem jako apartment dla młodożeńców :) Zamek jest bowiem bardzo oryginalnym hotelem (własnością wojska). Spotkałam tam kilku Francuzów zachwyconych tym, że ten zamek i inne zamki na Dolnym Śląsku ciekawsze i lepiej zarządzane niż u nich nad Loarą.

Średniowieczne klimaty przyciągnęły tu twórców "Wiedźmina", ale to nie jedyny film, który tu kręcono. Było ich wiele, i polskie, i kanadyjskie, i austriackie, i innych producentów. Tu powstały również kolejne odcinki "Tajemnicy twierdzy szyfrów". Właśnie, szyfrów......

Prawdopodobnie w czasie II wojny światowej w zamku Czocha była niemiecka placówka wywiadowcza, szkolono szpiegów i szyfrantów, przechwytywano i odczytywano depesze radzieckie. Nie odnaleziono żadnych dokumentów, ale w zamku i okolicy ciągle są odnajdywane, odkopywane rozmaite znaleziska, które trudno zinterpretować inaczej jak fragmenty machiny szpiegowskiej. Głośno jest na przykład o kryształkach wielkości łepka od zapałki, w które są wmontowane obrazy zdjęć i dokumentów, pomniejszone 300krotnie techniką mikrokropki. Jest to technika wykorzystawana w połowie XX wieku, właśnie jako technika przekazywania lub archiwizowania informacji w wywiadzie. W uproszczeniu obraz kartki A4 wygląda na kartce jak milimetrowa kropka na końcu zdania. Dzisiaj też jest wykorzystywana, na przykład do znakowania żetonów w kasynach. Znaleziono tysiące takich kryształków wokół zamku i ciągle nie wiadomo, jak interpretować ich zawartość.

Dolny Śląsk jest przesycony tajemnicami niemieckimi z czasów II wojny światowej, nieco wcześniejszych i nieco późniejszych. Wystarczy wspomnieć gigantyczny kompleks "Riese", sztolnie pod zamkiem Książ, podziemne fabryki w Lubaniu i Walimiu, wydobywanie uranu w Kowarach, zaginione pociągi ze skarbami, itd.

Rzeczywiście ciarki przechodzą w tych murach, które pamiętają średniowiecze i husytów, ale widziały też nazistowskich szpiegów i agentów.

Zamek Czocha Zamek Czocha (IDB)