AutorWydawca IDB
Iwona D. Bartczak
subskrybuj autora
(subskrybuje: 6 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.

Wpisy:
Notatki 84 (+125/-0)
Komentarze 90 (+60/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

Kolonia Wawelberga w Warszawie

Świadectwo mądrości i ... stylowe miejce do mieszkania

Och, na pierwszy rzut oka Kolonia Wawelberga na Młynowie w Warszawie wcale nie robi wrażenia. Ot, podniszczone domy z cegły, od razu widać, że stuletnie, pewnie wiele pamiętają, ale żeby zaraz się zachwycać?

Kolonia Wawelberga w Warszawie ul. Górczewska 15 Kolonia Wawelberga w Warszawie ul. Górczewska 15 (IDB)

Ale już ta pracownia pączków na zdjęciu poniżej - o, jakich pączków! - z rodowodem stuletnim prawie powinna wzbudzić czujność. Wszak najlepsze pączki w mieście nie usadowiłyby się w byle ruderze! Bardzo polecam, codziennie, oprócz niedziel, 2,20 zł za sztukę.

Kolonia Wawelberga w Warszawa ul. Górczewska 15 Kolonia Wawelberga w Warszawa ul. Górczewska 15 (IDB)

A  teraz na poważnie, choć z pączkami nie żart: pod tym adresem jest wiele ludzi, rzeczy i spraw, którymi można się zachwycać: i samym założycielem Fundacji Tanich Mieszkań Hipolitem Wawelbergiem, finansistą i największym filantropem XIX wieku, i ideałami - zrealizowanymi! -  Fundacji, i budynkami wzniesionymi wedle najlepszych założen ówczesnej architektury, i mieszkańcami - wszystkimi i dawnymi, i obecnymi, i dzisiejszymi pasjonatami tego miejsca, którzy stworzyli Stowarzyszenie, dbające o stan osiedla i pamięć o jego historii, również organizujące imprezy integrującymi sąsiadów.

Przodkowie Wawelberga byli żydowskimi biedakami, dopiero ojciec Hipolita wydobył się z biedy, dzięki życzliwości hrabiego Nesselrode, który zwrócił uwagę na inteligentnego subiekta w składzie cygar, którego był klientem i zaproponował mu wysoką pożyczkę na rozpoczęcie własnej działalności. Henryk Wawelberg pieniędzy nie zmarnował, otworzył kantor wymiany walut, a potem z kolegą instytucję bankową. Była II połowa XIX i znakomite warunki do rozwoju przedsiębiorstw finansowych, ponieważ dzięki uruchomieniu kolei rozwijał się przemysł i handel. Jego syn, a nasz bohater, Hipolit wziął aktywny udział w powstaniu styczniowym w 1861 roku, groziły mu wielkie represje, więc ojciec wysłał go na naukę do Berlina, gdy wrócił, prowadził bank wraz z ojcem w Warszawie, a potem w Petersburgu. Bank rósł w siłę, a Hipolit im więcej zarabiał, tym więcej wydawał na działalność obywatelską, kulturalną i społeczną wśród studentów i społeczności polskiej w Petersburgu nie rozróżniając kto jakiego jest wyznania.

Również w Warszawie propagował zgodne współżycie społeczeństwa żydowskiego z polskim. Wierzył, że wspólne mieszkanie pod jednym dachem sprawi, że ludzie bliżej się poznają i dzięki temu wygasną antagonizmy rasowe czy wyznaniowe. Osiedle Wawelberga w Warszawie otwarte było dla każdego robotnika, który tylko chciał dbać o zdrowie swoje i rodziny, podność swój poziom moralny i oświatowy, przestrzegać reguł zgodnego współistnienia z sąsiadami.

To osiedle - na które Wawelberg wyłożył olbrzymią kwotę 300 tysięcy rubli - nie było przeznaczone dla nędzarzy czy weteranów, było przeznaczone dla ludzi wprawdzie ubogich - mieszkania były jedno lub dwupokojowe - ale zdolnych płacić czynsz, troszczących się o swoją rodzinę, lokalną społeczność i sprawy Polski, pragnących zachować długo swe siły i pracować. Zbudowano trzy wielkie kamienice, solidne, z mocnymi stropami (dlatego przetrwały Powstanie Warszawskie), z angielskimi piecami, dużymi oknami, i pierwszymi w Warszawie zsypami na śmieci. Na osiedlu była biblioteka, świetlica, pralnia, kostnica (aby zmarły nie oczekiwał w mieszkaniu na pochówek, co było wtedy powszchne), urzędował felczer. Bardzo dbano o zieleń, ogrody i o sprawy sanitarne, zgodnie ze wskazówkami higienistów, owych wielkich pozytywistów - i idealistów - XIX wieku.

Kolonia Wawelberga na Młynowie w Warszawie Kolonia Wawelberga na Młynowie w Warszawie (IDB)

Wystawa dawnego Młynowa na osiedlu Wawelberga w Warszawie Wystawa dawnego Młynowa na osiedlu Wawelberga w Warszawie (IDB)

Osiedle wybudowano w wysokim suchym miejscu, już za rogatkami Warszawy, rzeczywiście  w owych czasach usianym młynami i elewatorami zboża (to ten wysoki budynek na zdjęciu). Wawelberg wystarał się o pozwolenie na budowę, mimo że wtedy Warszawa była carską twierdzą,  na której przedpolach nie wolno było stawiać trwałych budowli.

Kamień węgielny pod osiedle wmurowano 6 maja 1898 roku, tego samego dnia - co znamienne - co pod pomnik Adama Mickiewicza. Do powstania pomnika, a także do wydania dzieł - w popularnej formie - Hipolit Wawelberg również się bardzo przyczynił. Wawelberg, ten wielki polski patriota na sposób pozytywistyczny,  fundował ochronki, szpitale, wydawnictwa,  też szkoły i muzea, będące w istocie instytucjami oświatowymi, prowadzącymi kursy i warsztaty. W jego szkołach mówiono po polsku, mimo że w zaborze rosyjskim używanie polskiego było zabronione. Uzyskał to dzięki wykorzystaniu pewnego formalnego zabiegu. Już nie chcę go opisywać, bo Wawelberg zrobił tak dużo i tak inteligentnie, że ta notka nie miałaby końca.

Podczas Powstania Warszawskiego wymordowano wszystkich mieszkańców. Świadkiem była Wanda  Lurie, sąsiadka osiedla, którą też próbowano zastrzelić, lecz ranna ukryła się pod stosami trupów (wśród których było jej troje dzieci), przetrwała i złożyła świadectwo tej masakry. Na osiedlu jest skwer jej imienia.

Skwer Marii Lurie na osiedlu Wawelberga w Warszawie. Skwer Marii Lurie na osiedlu Wawelberga w Warszawie. (IDB)

Na pierwszym planie na zdjęciu powyżej jest Andrzej Chybowski, jeden z mieszkańców, przewodnik po osiedlu, bardzo aktywny działacz stowarzyszenia.

Po wojnie szybko odremontowano osiedle, solidnie budowane kamienice nie zawaliły się mimo wypalenia, najpierw mieszkali tu różni komunistyczni dygnitarze (czekając aż wzniesione zostana dla nich specjalne gmachy i osiedla), później osoby z marginesu zakwaterowane tu przez miasto (oczywiście, nie było mowy o zwrocie osiedla właścicielom czy fundacji), wtedy o osiedle nikt nie dbał, ale za wolnej Polski jego los się odmienił. Niektórzy lokatorzy zaczęli wykupywać mieszkania, utworzono wspólnotę, przyszli nowi mieszkańcy zachwyceni historią tego miejsca, a także specyficzną urodą, dziś wspólnota obejmuje 70% mieszkań, a ich właściciele są bardzo aktywni nie tylko na osiedlu, ale także generalnie na Woli, przyłączają się do różnych społecznych akcji np. "Wola zmian", Piknik Jeden Muranów czy "Dobry Sąsiad".

Osiedle Wawelberga w Warszawie Osiedle Wawelberga w Warszawie (IDB)

A w wielu mieszkaniach są odłaniane stare mury, we wszystkich są zachowane charakterystyczne łuki nadokienne, mieszkania są wysokie na ponad trzy metry, niektóre naprawdę zachwycają, odzwierciedlają dobry gust współczesnych mieszkańców.

Mieszkanie w Kolonii Wawelberga w Warszawie Mieszkanie w Kolonii Wawelberga w Warszawie (IDB)

Mieszkanie w Kolonii Wawelberga w Warszawie Mieszkanie w Kolonii Wawelberga w Warszawie (IDB)

I jeszcze smaczek z branży bankowej. Jeden z wielkich banków w Polsce nazywa się BZ WBK, to BZ jest od Bank Zachodni, WBK od Wielkopolski Bank Kredytowy. Bank Zachodni jest spadkobiercą banku Hipolita Wawelberga, po wojnie upaństwowionym i wcielonym do Narodowego Banku Polskiego, który po odzyskaniu przez Polskę wolności i kapitalizmu w 1989 roku został znowu wydzielony ze starą nazwą i osadzony jako lokalny bank w ... we Wrocławiu. Bo jak Zachodni.... to.. Wrocław pasował ówczesnym decydentom. A Wawelbergowi chodziło, że Zachodni, bo polski w Petersburgu.....

Tak to historia obraca naszymi losami, naszymi dobrami, czasem zakpi, czasem się uśmiechnie...