KomentatorAutorWydawca Agata
subskrybuj autora
(subskrybuje: 11 osób)

subskrybuj autora, jeśli chcesz otrzymywać informacje o jego nowych notatkach.


Kraków
Polska
Wpisy:
Notatki 345 (+775/-1)
Komentarze 335 (+103/-0)
RSS RSS
Zarejestruj się

12/05/14 publiczna

Wnioski racjonalizatorskie

popis polskiej myśli kombinatorskiej

Dość powszechne jest narzekanie na współczesne budownictwo mieszkaniowe. Że bloki są za blisko, że sąsiad widzi, co się robi w kuchni i sypialni. Że ściany są zbyt cienkie, co negatywnie wpływa na akustykę. Że brak miejsc parkingowych, uliczki ciasne i nie ma gdzie wyprowadzić pieska czy pograć w piłkę, bo wszędzie zakazy. Że po kilku latach, gdy mija gwarancja, wszystko się sypie. Tak, dzisiejszym problemem jest chroniczny brak miejsca na wszystko i zła jakość wykonania. Ale już wcześniej poznaliśmy smak kiepskiej jakości wykonania mieszkań.

W latach 60. i 70. komuniści wpadli na dość osobliwy pomysł. Powstała inicjatywa wniosków racjonalizatorskich. Polegała na tym, że każdy mógł poddać pomysł na oszczędność państwa (a w zasadzie społeczeństwa, wszystko było przecież wspólne), a pewien procent od oszczędności trafiał do jego kieszeni. Nadarzyła się więc dobra akcja do wyciągnięcia budżetowych pieniędzy. Z olbrzymiej listy wniosków, które zostaly złożone, przytoczę dwa, które dały się lub nadal dają we znaki postronnym ludziom.

W latach 70. w ramach koncepcji pasmowego zabudowania Krakowa rozpoczęto budowę wielkopłytowych osiedli Nowy Prokocim oraz Bieżanów Nowy. Sam pomysł płyty żerańskiej, czyli wielkiej płyty i wielkiego bloku był nieudany. Bloki budowano wtedy szybko, ludzie się cieszyli. Dzisiaj narzekają na problemy z kanalizacją (w gotowej, przywożonej na teren budowy płycie była już zatopiona cała instalacja; niewielki błąd powodował spadek kanalizacji nie w tę stronę co trzeba), ogrzewaniem (stąd dzisiaj modne stało się ocieplanie i malowanie bloków na ostre kolory), zsypami itp. Prawdą jest też stwierdzenie, że w takich mieszkaniach nie znajdzie się dwóch ścian zestawionych pod kątem prostym.

(Arek Olek, https://www.flickr.com/phot... CC-BY-SA 2.0)

Wiadomo, że na słabym gruncie należy wykonać mocniejsze fundamenty. Zwykle dla kilkunastopiętrowych wieżowców o konstrukcji szkieletowej stosuje się fundamenty na słupach (palach). Ktoś poddał jednak ten pomysł pod rozwagę i zaproponował, aby słupy skrócić i ograniczyć ich liczbę. Naturalnie pomysł się spodobał, wykonawcy podzielili się z pomysłodawcą zyskami z oszczędności i według projektu wykonali osiedle. Niestety, jak to bywa, jeden z budynków nie chciał poddać się owemu projektowi i zaczął coraz bardziej się wychylać. Wszystko groziło obrazkiem jak z DominoDay, tylko w innej skali. Podjęto natychmiastową decyzję o zabezpieczeniu bloku i kilku okolicznych. Koszt zabezpieczenia przewyższył znacznie oszczędności, ale wniosek to wniosek…

Zainteresowani powinni poszperać w internecie i poszukać informacji o chińskim odpowiedniku opisanej sytuacji. Na osiedlu Lotus Riverside w Szanghaju w 2009 roku jeden z bloków po prostu przewrócił się. W wyniku wypadku zginęła zaledwie 1 osoba. W 13-piętrowym budynku miało znajdować się 629 mieszkań, z czego 489 zostało sprzedanych przed katastrofą. Brak zdjęć na odpowiednich licencjach, stąd film i krótki artykuł. Zwróćcie uwagę na zastosowane pale, a w zasadzie paliki. Ani ich długość, ani grubość nie są wystarczające.

Kolejnym pomysłem była instalacja elektryczna z aluminium. Mimo że od dawna znano właściwości fizyko-chemiczne, projekt zaaprobowano i odpowiednie pieniądze wypłacono. Problemów z aluminium jest sporo. Słabiej niż miedź (bo to z niej współcześnie produkuje się instalację) przewodzi prąd, a przede wszystkim w kontakcie z tlenem utlenia się, czyli śniadzieje, tworzy się biała powłoka (tlenek glinu). Powoduje to jeszcze słabsze przewodzenie na odkrytych częściach. Dodatkowo występuje tzw. płynięcie kabla, czyli wykruszanie się jego cząsteczek powodujące miejscowe przerywanie ciągłości oraz skracanie na końcach przewodu (czyli w kontaktach, złączkach, opornikach). Kiedy prąd nie ma już którędy płynąć, następują przepięcia. Należy zaznaczyć, że takiej instalacji nie towarzyszy uziemienie. W efekcie może nastąpić najpierw spalenie instalacji, potem elementów gniazdek i puszek, a na końcu sprzętów. Końcowa faza spalania instalacji (zaczyna się od spalenia izolacji, co na szczęście bardziej śmierdzi niż szkodzi) następuje bardzi dynamicznie, więc należy uważać i reagować.

Częściowo spalona i naprawiona instalacja elektryczna aluminiowa. Domorośli elektrycy powinni pamiętać o dokręcaniu śrub zaciskowych! Częściowo spalona i naprawiona instalacja elektryczna aluminiowa. Domorośli elektrycy powinni pamiętać o dokręcaniu śrub zaciskowych! (M. Jabłoński)

Na szczęście dla pomysłodawców, wady oszczędnych pomysłów ukazują się dopiero po kilkudziesięciu latach, czyli teraz. Trzeba przyznać, że instalacja taka była wystarczająca na ówczesne standardy – na prąd działała tylko lodówka i pralka, ewentualnie mały telewizor. Odkurzacze dopiero się pojawiały. Ekstrawagancją była suszarka do włosów. Gdyby dzisiaj każdy w jednym bloku włączył mikrofalówkę, czajnik elektryczny i komputer stacjonarny – instalacja spaliłaby się momentalnie. Jedyną receptą jest skucie instalacji i wymiana na miedzianą (ma to sens tylko jeżeli instalacja na klatce schodowej została już wymieniona na miedzianą).

Wnioski racjonalizatorskie nadal funkcjonują w naszej przestrzeni, choć pomysły są już dużo mniej spektakularne. Współczesnym odpowiednikiem opisanych powyżej inicjatyw są prywatni przedsiębiorcy, czyli deweloperzy. Bo jeżeli można na czymś zaoszczędzić, to czemu nie. Porządne instalacje elektryczne, owszem miedziane, zastępowane są cienkimi kablami (przekrój 1mm), zupełnie nie przystającymi do dzisiejszych standardów. Powstają takie urządzenia, jak przekaźnik priorytetowy mający za zadanie dawkowanie mocy. W efekcie nie można w jednym momencie gotować na płycie indukcyjnej i robić prania. Tego typu „usterki” można mnożyć bez końca.

(Maciej Janiec, https://www.flickr.com/phot... CC BY-NC-SA 2.0)

Kupienie porządnego mieszkania w dzisiejszych czasach wymaga olbrzymiego doświadczenia i rozległej wiedzy inżynierskiej. Stare mieszkania posiadają wiele wad wynikających z wieku i przestarzałych instalacji, te nowsze śmierdzą tanizną i kiepskim wykonaniem. Znalazłeś tanie mieszkanie w dobrym standardzie w centrum miasta? To jeszcze nie powód do radości…

Ostatnio komentowane notatki autora:
09/11/2014 Agata

Zamek Tenczyn

Niedostępna potęga
3 komentarze, ostatni z 14/06/2017 od pictori
18/06/2014 Agata

Wielki smog londyński

1 komentarz z 21/11/2016 od pinot
07/01/2014 Agata

Azulejos

Sztuka z ceramicznych płytek
7 komentarzy, ostatni z 16/11/2016 od pinot
03/09/2014 Agata

Czarny Klasztor

Sewanawank
3 komentarze, ostatni z 01/07/2016 od ann