Z wizytą na Kaukazie
8 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Mateusz Agata
Subskrybenci:
    bt Ola Agata Antisaina Grzania Mateusz Malgorzata blacknona

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Sighnaghi

miasto miłości

Sighnaghi - zwane też gruzińskim miastem miłości - odwiedziłam dwukronie i muszę przyznać, że ma ono rzeczywiście w sobie dużo uroku. Nazwa ponoć wzięła się z tego, że można tu wziąć ślub o każdej porze dnia i nocy. Nie próbowałam, więc Wam nie powiem czy to prawda.

Położone jest naprawdę bajkowo, bo na wysokości aż 790 metrów n.p.m.. Wrażenie potęguje fakt, że umiejscowiono je na zboczu wzniesienia - przez co wygląda jakby zaraz miało się osunąć w rozciągającą się poniżej dolinę.

(Gaeser, CC BY-SA 2.0, http://www.flickr.com/photo...)
(Krzysztof Duda, CC BY-SA 2.0, http://www.flickr.com/photo...)
Miasteczko jest niewielkie - zamieszkuje je na stałe niewiele ponad 2 tys. ludzi. Jest jednak ważną atrakcją turystyczną Gruzji - w dużej mierze dzięki dotacjom, jakie otrzymało na rekonstrukcję zabytkowej architektury. Widać, że pieniądze zostały dobrze wykorzystane - dzięki dofinansowaniu miasto stało się jednym z "must-visit" kraju.

Co warto zobaczyć? Przede wszystkim muzeum Sighnaghi - dawne muzeum etnograficzne (jeszcze z lat 50.), które dzięki wspomnianemu wsparciu finansowemu przekształcono w nowoczesne muzeum, z kilkoma wystawami tematycznymi. Znajdziemy tam między innymi eksponaty archeologiczne, największy zbiór twórczości Niko Pirosmaniego (nazywanego przez Polaków często gruzińskim Nikiforem) oraz prace Lado Gudiashvilego (jeden z czołowych artystów gruzińskich z początku XX wieku). W ramach zbiorów archeologicznych muzeum można zobaczyć między innymi figurkę lwa wykonaną z brązu i datowaną na ok. III wiek p.n.e. Wspomniany lew jest całkiem "sławny" - zobaczymy go też w logo Banku Gruzji oraz na monecie pięciotetrowej (odpowiednik pięciu groszy).

(Aleksandra Foryś)

Niedaleko - bo w odległości tylko dwóch kilometrów od miasta - znajduje się monastyr Bodbe - znany z tego, że znajduje się tam słynący cudami grób św. Nino, która w IV wieku "przyniosła" chrześcijaństwo do Gruzji. Dziś jest to jedna z najważniejszych świętych w kraju (obok św. Jerzego) i co druga dziewczyna w Gruzji ma na imię Nino (tak jak co drugi chłopak ma na imię Jerzy).

Jednak bedąc w "Mieście miłości" spróbujcie znaleźć choć godzinę na spokojny spacer uliczkami miasta. Naprawdę warto.

(Lidia Ilona, CC BY 2.0, http://www.flickr.com/photo...)

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Notatki o podobnych miejscach: