Z wizytą na Kaukazie
8 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Mateusz Agata
Subskrybenci:
    bt Ola Agata Antisaina Grzania Mateusz Malgorzata blacknona

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Gori

Jedyny na świecie Prospekt Stalina

O towarzyszu Stalinie wiemy dużo, choć z reguły na temat tego, jaki był z niego dyktator. Zdawałoby się, że po upadku ZSRR nie ma miejsca na Ziemi, gdzie Stalin nie byłby wyklinany. Błąd. Jest takie miejsce. Miasto, w którym się urodził.

By dostać się do Gori, stolic Kartli Wewnętrznej, należy zjechać z jedynej w Gruzji autostrady i przebyć kilka kilometrów asfaltową drogą, wyglądającą jak siedem nieszczęść. Gori nie jest duże, a do tego większość zabudowy to jednorodzinne domy lub niskie bloki mieszkalne w pan socjalistycznym stylu z lat siedemdziesiątych. Pierwszy widok na miasto wygląda obiecująco. Jest zielono. Większość głównych ulic wygląda z daleka jak żywopłoty. Nad miastem góruje twierdza Knasis Ciche, która, choć zrujnowana, prezentuje się okazale. Wokół rozciągają się żółtawe pagórki, powietrze jest gorące. Trudno wyobrazić sobie, że to tu urodził się człowiek, który wysłał miliony na Syberię.

Co może dziwić, mieszkańcy Gori są dumni ze swojego najbardziej znanego obywatela. Na podchwytliwe pytania odpowiadają z reguły: „cóż, był mordercą i tyranem… ale naszym”. Tak więc w centrum miasta znajduje się Plac Stalina (gdzie do niedawna stał Pomnik Stalina), skąd Prospektem Stalina dojdziemy do Muzeum Stalina. Tyle że tutaj nikt nie mówi Stalin, tylko Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko człowieka ze stali. Tak jak rządzący Niemcami Hitler był Austriakiem, tak rządzący Rosjanami Stalin był Gruzinem.

Przed Muzeum Stalina stoi Dom Stalina, obudowany topornym mauzoleum, postawionym tam w latach pięćdziesiątych przez towarzysza Berię. Wewnątrz socrealistycznej altanki z betonu kryje się niewielka drewniana chatynka, w której mały Józef był przyszedł na świat. Co zabawne, dom został przeniesiony do centrum z przedmieść. Również przez towarzysza Berię.

W ponurym gmachu muzeum możemy dowiedzieć się (tylko po rosyjsku) wszystkiego o życiu batiuszki. Jeśli jest coś czego tam nie brakuje, są to zdjęcia. Stalin za młodu, Stalin w gimnazjum, Stalin z Trockim, Stalin z Berią, Stalin wizytuje robotników itp. itd. do wyboru do koloru. Wszystko to mogłoby zakrawać na jakąś stalinofilię, gdyby nie fakt, że mieszkańcy Gori są naprawdę dumni z Józefa Wissarionowicza.
Mimo to, ciężko patrzeć z kamienną twarzą na wiszące na każdej ścianie nazwisko znanego Gruzina. Dowody na fotografiach.

Jakby tego było mało, spacerując po centrum natrafiliśmy na grupkę młodych Gruzinów, gawędzących koło swojego Kamaza, którego front ozdabiał… no właśnie. Uznałem to za humorystyczny, lecz nieco zbędny ozdobnik.

Mieszane uczucia, jakie pozostawiła we mnie wizyta w Gori zostały przyprawione gdy opuszczaliśmy miasto. Na przedmieściach ciągną się bowiem całe szeregi zbombardowanych w sierpniu 2008 roku budynków. Niestety, naród, któremu Stalin przewodził, nie zdaje się być tak sentymentalny jak mieszkańcy miasta, które go wydało.

  • Towarzysz Stalin - Tuż koło Domu Stalina i Muzeum Stalina stoi Pomnik Stalina. A jeszcze niedawno były dwa. Towarzysz Stalin - Tuż koło Domu Stalina i Muzeum Stalina stoi Pomnik Stalina. A jeszcze niedawno były dwa. (Kuba Oficjalski)
  • Stalin na Kamazie - Miejscowi są wyjątkowo dumni ze swojego najsławniejszego współziomka Stalin na Kamazie - Miejscowi są wyjątkowo dumni ze swojego najsławniejszego współziomka (Kuba Oficjalski)
  • Wejście do Muzeum Stalin - I kto stoi w wejściu? Wejście do Muzeum Stalin - I kto stoi w wejściu? (Kuba Oficjalski)
  • Aleja Stalina - Prawdopodobnie jedna z ostatnich na świecie Aleja Stalina - Prawdopodobnie jedna z ostatnich na świecie (Kuba Oficjalski)
  • Knasis Ciche - Góruje nad zielonym Gori Knasis Ciche - Góruje nad zielonym Gori (Kuba Oficjalski)
Notatki o podobnych miejscach: