Święta i tradycje
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Agata
Subskrybenci:
    bt Ola SKIP Agata Antisaina AgnesO ruda

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

23/04/12 od maria
W temacie: DALEKA AZJA I JEJ ŚWIĘTA

Święto pod drzewem

Czyli niesamowity obrazek, jaki napotkałam podczas podróży po Mongolii. Okoliczna społeczność spotkała się pod drzewem by świętować, a wyglądało to tak:

Jedziemy naszym jeepem przez stepy Mongolii, a nasz kierowca dostał nie wiem skąd wiadomość, że pod danym drzewem rozegra się tradycyjna mongolska scena – powitanie ważnego gościa dla okolicznej społeczności. I pojechaliśmy tam.
 

 
Zobaczyliśmy duże, rozłożyste drzewo, zlokalizowane między kamieniami, u stóp granitowych skał. W głębi skał było źródełko, dlatego to miejsce było otoczone taką czcią. Drzewo było udekorowane szarfami, połączonymi razem w ten sposób, że jako długie jakby girlandy od centralnego drzewa odchodziły do okolicznych. Najwięcej było niebieskich hotog (tak te szarfy się nazywają).

Hotog można znaleźć w całej Mongolii. Są to prostokątnego kształtu, jedwabne kawałki materiału w pięciu kolorach: niebieskim (symbol nieba), białym (który oznacza mleko), żółtym (słońce, inni Mongołowie z kolei mówili mi, że żółty to symbol piasku), czerwonym (według jednych ogień, według innych kwiaty) i w kolorze zielonym (trawa). Hotog tradycyjnie ofiarowuje się tym ludziom, którym chcemy podziękować, czy okazać swój szacunek. W wielu domach widziałam pozawieszane te szarfy, również na drzewach, nawet na zdawałoby się odludziu często wiszą kolorowe hotog . Znajdują się one również w świątyniach oraz na kopczykach kamieni owo, które można spotkać w wielu miejscach. To wszystko jest wyrazem kultu przyrody i żywiołów, ponieważ mimo że 80% współczesnych Mongołów deklaruje się jako wyznawcy buddyzmu tybetańskiego, głęboko w tradycjach zakorzeniony jest szamanizm, który jest najstarszą formą wierzeń w tym kraju.
 

kopczyk owo napotkany w trasie kopczyk owo napotkany w trasie

 
Członkowie okolicznej społeczności zaczęli pojawiać się pod drzewem, wszyscy ubrani w kolorowe, jedwabne lub wełniane, odświętne szaty, przepasane kontrastującą szarfą. Co szczególnie zwróciło naszą uwagę, niesamowitym szacunkiem i uwagą byli darzeni najstarsi członkowie klanu. Jest to bardzo charakterystyczne w kulturze Mongolii.
 

 

 
Pod drzewem leżały wymyślne konstrukcje – piramidki ze słodkich, owalnych chlebków, posypane od góry słodyczami i małymi serkami. Oprócz tego do picia był kumys (sfermentowane końskie mleko), mongolska herbata (czyli z mlekiem i solą) oraz wódka, która niestety w tym kraju obecna jest wszędzie i zawsze, przy każdej okazji.

Przywitaliśmy się z nimi, poobserwowaliśmy chwilę jak świętują, jedzą i rozmawiają, w oczekiwaniu na swojego gościa i pojechaliśmy dalej naszą trasą, by nie przeszkadzać im za bardzo, ale wrażenie tego odświętnego drzewa odbiło się trwale w mojej pamięci.
 

Ostatnio komentowane na stronie:
07/03/2014 AgnesO

Dzień kobiet, dzień goździka

3 komentarze, ostatni z 08/03/2015 od pinot
31/10/2013 Ola

Święto Zmarłych po meksykańsku

4 komentarze, ostatni z 31/10/2014 od pinot