Święta i tradycje
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Ola
Autorzy strony:
    Ola Agata
Subskrybenci:
    bt Ola SKIP Agata Antisaina AgnesO ruda

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

06/12/13 od Ola
W temacie: JESIEŃ

Mikołajki

Dziś Mikołajki funkcjonują jako preludium do bożonarodzeniowego szaleństwa obdarowywania się podarkami.

Jednak jeszcze 100 lat temu św. Mikołaj kojarzył się na polskiej wsi przede wszystkim z bydłem, gdyż był uważany za "patrona dobytku". Dlatego na wsi, w dniu jego święta, znoszono do kościoła jako ofiarne zwierzęta takie jak kury, gęsi czy nawet cielaki - po to by zapewnić sobie dobrobyt i urodzaj w nadchodzącym roku. Czasem ofiara była bardziej dorodna, czasem skromniejsza - w zależności od możliwości darczyńcy. Ponadto taka ofiara dla św. Mikołaja miała bronić żywy inwentarz przed wilkami. Niemniej już wtedy obdarowywano dzieci prezentami (np. jablkami, piernikami), a święty Mikołaj był synonimem dobroci i szczodrości.

(Joshin Yamada, CC BY 2.0, http://www.flickr.com/photo...)

No właśnie - czemu akurat z okazji tego święta panuje zwyczaj dawania sobie prezentów?
Święty Mikołaj, który żyl w IV wieku, znany był ze swej szczodrości i dobroci. Legenda mówi, że obdarował złotem trzy cnotliwe córki biednego mieszkanca Licji (dzisiejsza Turcja), którego nie było stać na posag dla nich (wersja "dla dorosłych" mówi o tym, że ojciec planował z biedy oddać je do domu publicznego). Dzięki hojoności Mikołaja dziewczynom udało się szcześliwie wyjść za mąż. W najbardziej rozpowszechnionej wersji legendy Mikołaj podrzucił mieszki ze złotem na próg domu, ale spotkałam też wariant tej historii, w której święty miał wrzucić je przez komin - a te miały wpaść do suszących się przy palenisku skarpet, mam jednak wrażenie że ta historia musiała powstać wtórnie, jako uzasadnienie wieszania skarpet na kominku.

No.. to pofantazjowaliśmy troszkę. Co jednak ciekawe, legenda o mieszkach złota miała też inne, całkiem pozytywne skutki, choć może nie tak spektakularne na pierwszy rzut oka, jak rząd skarpet na kominku. W XVIII wieku w niektórych parafiach w Polsce funkcjonowały "skrzynki świętego Mikołaja", a zebrane w nich datki przeznaczano na posagi dla ubogich dziewczyn.

Nasza własna tradycja mówi, że w nocy z 5 na 6 grudnia trzeba zostawić buty na oknie - a rano znajdziemy w nich prezencik (o ile buty były czyste). No i co - wpadło Wam coś do bucika dzisiejszej nocy? Jeśli nie, to sprawdźcie jeszcze na wszelki wypadek pod poduszką.

Ostatnio komentowane na stronie:
07/03/2014 AgnesO

Dzień kobiet, dzień goździka

3 komentarze, ostatni z 08/03/2015 od pinot
31/10/2013 Ola

Święto Zmarłych po meksykańsku

4 komentarze, ostatni z 31/10/2014 od pinot