Śródziemnomorze
6 osób
Moderatorzy:
    pinot Atavus ruda

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Morella

Średniowieczne warowne miasteczko w prowincji Castellón, około 170 km. od Walencji. Maleńkie, z 2,8 tysiącami mieszkańców. Trudno znaleźć odpowiednie słowa, by je opisać. Wszystkie brzmią banalnie i niewystarczająco. Morella jest obwarowana potężnym murem, z 14 wieżami i 6 bramami. Z daleka wygląda trochę jak zaczarowane miejsce z książek dla dzieci – otoczona masywnymi kamiennymi ścianami, wystrzela w górę, na której szczycie pyszni się zamek, a raczej jego dobrze zachowane ruiny. Imponująco.

Wieki temu to maleństwo było zaskakująco ważne, będąc świadkiem przeróżnych historycznych wydarzeń. Wiele potęg okupowało Morellę – Grecy, Rzymanie, Kartagińczycy, Maurowie... każda z nich zostawiła po sobie ślad, przede wszystkim w architekturze. W czasie wojen napoleońskich mieszkańcy zbuntowali się przeciwko najeźdźcom, przywracając miasteczko Hiszpanii. Nawet Żeromski wspomina o niej w Popiołach. Dobrze jest wiedzieć to wszystko, a najlepiej jeszcze więcej, zanim pojawi się w tym naznaczonym historią miejscu. Nagle zwykły spacer nabiera sensu, a wyobraźnia podsuwa coraz to nowe obrazy, wypełniając urocze kamienne uliczki przeróżnymi postaciami. Cofamy się w czasie.

Najlepiej przyjechać tu wcześnie rano, by uniknąć turystów. I nie latem, upał jest nie do wytrzymania. Jeden dzień właściwie wystarczy, żeby zobaczyć wszystko co warte zobaczenia – Morella jest naprawdę mała. Ale czy wystarczy, by ją poczuć? Chyba nie, bo kto pędząc od jednej architektonicznej perełki do drugiej ma czas się zatrzymać i zwyczajnie chłonąć atmosferę? Dlatego warto zostać tu dłużej. Wchodzimy potężną bramą Sant Miguel, mijamy mieszaninę gotyckich i romańskich kamiennych domów, często ozdobionych herbami dawnych rycerskich rodów. Idziemy coraz wyżej i wyżej, budynków jest coraz mniej. Dochodzimy do klasztoru Świętego Franciszka, wybudowanego w XIII wieku. Niezwykłe, jak dobrze zachował się przepiękny gotycki krużganek oraz fresk Taniec Śmierci – absolutne must-see. To też jedno z lepszych miejsc do podziwiania ruin zamku, które znajdują się powyżej. Sam zamek, świadek wielu bitew, został wzniesiony przez Maurów, po czym był wielokrotnie burzony i odbudowywany. Wyobrażacie sobie życie w miasteczku nieustannie targanym przez wojnę? Kiedy już nacieszymy oczy widokiem z zamkowego wzgórza, a jest co oglądać, warto znów przejść się średniowiecznymi uliczkami i wstąpić do kościoła Santa Maria z przełomu XIII i XIV wieku. Ta architektoniczna perła została wzniesiona na fundamentach jeszcze starszego kościoła i reprezentuje gotyk kataloński. Właściwie imponujący jest przede wszystkim wygląd zewnętrzny świątyni z kobaltowo-złotą kopułą. Mroczne wnętrze odstrasza przepychem ozłoconego ołtarza. Za dużo tego dobrego.

Kiedy już wszystko zostało zobaczone, nie pozostaje nic innego, jak jeszcze raz przejść się uliczkami i pozaglądać do sklepików z regionalnymi specjałami, którym nie sposób się oprzeć. Objuczeni torbami, kryjącymi wyśmienite sery, wędliny, oliwki i wina, możemy udać się za potężne mury i wejść w niewielki zagajnik. Leżąc na trawie, rozkoszując się pysznym jedzeniem, popatrzmy jeszcze na Morellę. Jakby to było, gdyby jej nie było?

 

Ostatnio komentowane na stronie:
28/02/2014 Atavus

Palermo

na skrzyżowaniu cywilizacji
2 komentarze, ostatni z 11/01/2017 od pioter
07/01/2014 Agata

Azulejos

Sztuka z ceramicznych płytek
7 komentarzy, ostatni z 16/11/2016 od pinot
16/10/2011 Agata

Spacer brzegiem Tagu

Bélem
4 komentarze, ostatni z 21/09/2015 od pinot
08/12/2012 Agata

Zakochać się w Piranie

3 komentarze, ostatni z 13/04/2015 od pinot