Smakowało mi
8 osób
Moderatorzy:
    pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Ale bigos! Co za choucroute!

czyli o październikowej edycji "gotowania po sąsiedzku" w Le Bistro Rozbrat

Tym razem do Le bistro Rozbrat przyciągnęła nas możliwość porównania tradycyjnego polskiego bigosu z alzackim Choucroute. Obie potrawy zostały przygotowane w ramach cyklicznej imprezy "Gotowanie po sąsiedzku" organizowanej przez Le Bistro we współpracy z pobliskim Kafe Zielony Niedźwiedź. Polega ona na skonfrontowaniu ze sobą dania kuchni francuskiej i dania kuchni polskiej. W drugiej edycji były to dania oparte na kapuście. Ten sam składnik bazowy dał zupełnie inny efekt końcowy, co było zachęta do dyskusji o różnicach i podobieństwach obu tradycji kulinarnych. 
 
Choucroute to klasyczna potrawa alzacka, przypomina nieco nasza kapustę zasmażaną i podawana jest zazwyczaj z ziemniakami, boczkiem i wędlinami. Jednakże kucharze z Le Bistro Rozbrat zaproponowali nam wersję z owocami morza, co jest szczególną, bardziej wyrafinowaną odmianą Choucroute. Na talerzu dostaliśmy zatem w towarzystwie kapusty duszonej kilka godzin z przyprawami kawałki łososia i dorsza oraz mule i krewetkę. Krewetka z kapustą? Toż to herezja - może ktoś pomyśleć :-) Jednak połączenie wypadło nadzwyczaj dobrze! Alzacja być może nie słynie z potraw rybnych, ale przecież są one naturalnym dodatkiem do świetnych alzackich win, zwłaszcza rieslingów. Podkreśla to Alain Budzyk - właściciel Le Bistro i znawca francuskiej kuchni. Podobnie jest z tym daniem, w którym kapustę dusi się właśnie w białym winie i być może właśnie to spowodowało, że smaki tak dobrze się ze sobą połączyły. A tak wyglądało na talerzu, nieprawdaż, że ciekawie:
 
Choucroute w wersji z owocami morza Choucroute w wersji z owocami morza
 
 
Do Choucroute wybraliśmy wino znad Loary, Muscadet la Part du Colibri 2013 z winnicy Vincenta Caille, a więc bez eksperymentów, niezłe wino do owoców morza. 
Do Choucroute wybraliśmy wino znad Loary, Muscadet la Part du Colibri 2013 z winnicy Vincenta Caille, a więc bez eksperymentów, niezłe wino do owoców morza.  
Równie dobrze wypadł bigos przygotowany przez Zbigniewa Kmiecia z Kafe Zielony Niedźwiedź. Czego w nim nie było! Zapeklowane golonki i baleron, cztery rodzaje wędlin, łopatka cielęca, karkówka wieprzowa, kawałek udźca dzika i barana to tylko mięsne dodatki. W smaku całość była doskonale zharmonizowana, ale co się dziwić, wszak bigos powstawał kilka dni, składniki miały zatem czas, żeby przejść sobą. Zdaniem Zbigniewa Kmiecia smak bigosu polega właśnie na tym przeniknięciu się wszystkich części: kapusty, mięs, wywarów i przypraw. W tym wypadku efekt był znakomity. Doskonałym dla nas dodatkiem do bigosu okazało się wino zaproponowane przez Luca Natalie z mieszczącego się w Le Bistro sklepu Alterwina, był to czysty carignian z Rousillon  CALICE 2014 od Jean Philippe Padie, wino młode z niezłą kwasowością świetnie kontrowało dobrze ułożony bigos, dając w efekcie niezapomniane wrażenie. 
 
Elegancko podany bigos Elegancko podany bigos
 
 
Carignian z Rousillon  CALICE 2014 od Jean Philippe Padie. Świetny kompan dla bigosu przygotowanego przez Zbigniewa Kmiecia. Carignian z Rousillon CALICE 2014 od Jean Philippe Padie. Świetny kompan dla bigosu przygotowanego przez Zbigniewa Kmiecia.
 
 
Le Bistro Rozbrat, Warszawa, ul. Rozbrat 44, lebistrorozbrat.pl
Dania i wino degustowaliśmy na koszt własny. 

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Ostatnio komentowane na stronie:
05/11/2013 pioter

Bar Przystań w Sopocie

14 komentarzy, ostatni z 27/07/2016 od izmi
11/02/2014 Ola

Chinkali

gruzińskie pierogi
7 komentarzy, ostatni z 14/04/2016 od Mis_Paskownik