Obrazki z wakacji
6 osób
Moderatorzy:
    pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

Egipt

nurkowanie w Hurgadzie

Nie lubię Afryki północnej. Odwiedziłem w swoim życiu kilka miejsc w Tunezji, Egipcie i Maroku. Widoki są niesamowite, klimat doskonały a ludzie koszmarni. Nie lubię być atakowany na każdym kroku przez nachalnych sprzedawców i męczy mnie potrzeba targowania się na każdym kroku. Nawet jak chciałem kupić banana u arabów i padałem z głodu, to musiałem się targować, bo za jednego zapłaciłbym tyle, ile każda inna osoba zapłaciłaby za kilogram. W życiu w krajach arabskich nie pomaga mi wygląd. Podróżując przez Maroko tak mocno chciałem się upodobnić do arabów i wtopić się w tłum, że kupiłem sobie (przepłacając koszmarnie) ich tradycyjny ubiór. Mimo kaptura nasuniętego na twarz i całej zakrytej sylwetki wzbudzałem śmiechy na ulicy.
 

(Olek)

 
Mimo trudności w życiu wśród arabów, z wielką przyjemnością wróciłbym do Afryki Północnej. Mają tam coś niepowtarzalnego i pięknego, czego nie można znaleźć nigdzie w naszej części świata. Loty do krajów arabskich są bardzo tanie a jadąc tam na przykład w listopadzie, możemy doznać niesamowicie przyjemnego szoku klimatycznego. Jak wysiada się z samolotu, to ciepło aż uderza w człowieka, czemu towarzyszy podobne uczucie, jak podczas wejścia do sauny parowej.
Drugą rzeczą działającą na korzyść są widoki. Widok niekończącego się oceanu piasku jest niesamowity a kontrastuje on z niezwykle rozbudowanym rolnictwem wokoło rzek i zbiorników ze słodką wodą.
Kolejną niepowtarzalną rzeczą jest woda. W Maroku jest to ocean, w Tunezji Morze Śródziemne a w Egipcie Morze Czerwone. Uważam, że najlepszym miejscem, jeżeli chodzi o windsurfing jest Maroko, ale jeżeli lubimy podziwiać życie i schodzić pod wodę, to zdecydowanie najlepszym miejscem jest Egipt nad Morzem Czerwonym.

Pierwsze doświadczenie z morzem w Egipcie przeżyłem w pobliżu plaży hotelowej. Wystarczyło założyć maskę i zanurzyć twarz w wodzie, aby znaleźć się w zupełnie innym świecie. W pobliżu plaży leżały pod wodą niewielkie skały a każda z nich była osobną planetą. Trudno to opisać a zdjęcia nie oddają nawet 10% widoku.

Kolejną przygodą jaką przeżyłem było nurkowanie z akwalungiem w Hurgadzie. Wybrałem się na wycieczkę statkiem razem z grupą z Polski „Halabanacha”. Mieli oni swój własny jacht i sprzęt nurkowy. Z hotelu zostałem dowieziony kilkadziesiąt kilometrów do bazy, skąd wyruszyliśmy na 40 minutowy rejs w kierunku raf. Spotkaliśmy tam wiele statków podobnych do naszego, dlatego z pewnością „Halabanacha” nie jest jedyną firmą organizującą podobne nurkowania. Za 50 euro, czyli około 200zł dostałem komplet sprzętu i instruktora, który miał ze mną zejść pod wodę.
 

(Olek)

 

Nie było to moje pierwsze nurkowanie w życiu, ale z pewnością należało do najbardziej niesamowitych. Zeszliśmy pod wodę na zaledwie kilkanaście metrów, gdzie z dna wystawały gigantyczne słupy skalne, na których żyła rafa koralowa razem ze wszystkimi innymi żyjątkami. Gdy pływałem dookoła skał, wyobrażałem sobie, że znalazłem się w filmie Avatar. Kto widział, wie, że bohaterowie latają tam na dziwacznych smoko-jaszczurkach dookoła skał unoszących się nad ziemią. Wyglądało to podobnie.

Podstawową zasadą podczas nurkowania w Egipcie jest niedotykanie niczego. Nie jest to nurkowanie w Polsce ani w Chorwacji, gdzie dla zasady nie drażni się zwierząt, które i tak niczego nikomu nie zrobią. W Egipcie bardzo dużo stworzeń jest jadowitych i może być śmiertelnie niebezpiecznych. Przykładem jest ryba kamień. Ryba kolorem przypomina skałę, przy której się znajduje i podpływając nawet bardzo blisko można jej wcale nie zauważyć. Ryba ma na sobie kolce, w których zawarty jad jest wystarczająco silny aby zabić człowieka.

Jeżeli nie będziemy drażnić zwierząt, to nawet te najbardziej żarłoczne nas nie zaatakują, trzeba się tylko trzymać podstawowych zasad i niczego nie dotykać.

Mimo tego, że nie przepadam za kulturą Afryki Północnej i źle czuję się tam jako turysta, to z wielką przyjemnością wróciłbym kiedyś na rafę, bo jest to jedna z piękniejszych rzeczy jakie w życiu widziałem.

(Olek)

 
 

  • (Olek)
Ostatnio komentowane na stronie:
18/02/2014 AgnesO

Praga w trzy dni

2 komentarze, ostatni z 27/04/2014 od Mateusz
10/02/2012 maria

Wielbłądy

Przejażdżka po pustyni Gobi
2 komentarze, ostatni z 15/02/2012 od maria
25/09/2011 Agata

Być jak James Bond

Tama na rzece Verzasca
4 komentarze, ostatni z 26/09/2011 od pinot