Na wirsycku
7 osób
Moderatorzy:
    Agata Antisaina
Autorzy strony:
    Antisaina Agata
Subskrybenci:
    SKIP Agata Atavus Antisaina AgnesO ruda Maciej

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

10/10/13 od Agata
W temacie: Życie na patencie

Kamienna kuchnia

Gotowanie pod namiotem nie musi być nudne

Na każdy namiotowy wypad zabieram ze sobą kuchenkę, gazową albo paliwową. Z gazem bywa różnie, często ciężko go dostać, a jak już jest – nie taki, który pasuje. I kończy się w najgorszych momentach. Wtedy zostaje ognisko. Ale nie zawsze można znaleźć drewno i nie zawsze jest gdzie je rozpalić. Priorytetem musi być bezpieczeństwo – więc kiedy widzę ślady po ogniskach rozpalanych tuż pod ostańcami w Jerzmanowicach, okopcone drogi wspinaczkowe i to wszystko w bardzo suchym terenie – otwiera mi się nóż w kieszeni. Ale kiedy wszystkie warunki są sprzyjające… czemu nie?

Kamienna kuchnia Kamienna kuchnia (A.Kozłowska)

Kamienna kuchnia od strony zabudowanej, nawet ogień ledwo widać. Na pierwszym planie niezbędna na takich wypadach dziwka.

Kocham gotować i nie chcę z tego rezygnować pod namiotem, gdzieś w górach czy innym mniej bądź bardziej odludnym miejscu. A gotowanie na ognisku do łatwych nie należy. Więc kiedy znudzi się już wszechobecna pulpa (makaron na 1000 sposobów, jedna z szybszych potraw, zobaczcie też notkę Antisainy o lepszej wersji tego dania), oprócz drewna, potrzebne też będą kamienie. Trochę zabawy w architekta i szybko powstaje kamienna kuchnia, najlepiej odsłonięta z jednej strony, by można było łatwo dodawać drewno. Rozpalamy ogień, czekamy, aż zrobi się żar – i gotowe. Można ustawiać kocioł i tworzyć poezję smaku, pamiętając o pilnowaniu płomienia i podsycaniu go nowymi porcjami. W ten sposób zużywa się dużo mniej drewna niż na tradycyjne ognisko, więc można gotować również jeżeli nie jest się w bogatym w ten surowiec miejscu. Miałam np. przyjemność używać kamiennej kuchni na plaży.

Gotowanie na plaży Gotowanie na plaży (A.Kozłowska)

Gotowanie na plaży o zachodzie słońca. W roli stołu podłoże z pokruszonych muszli.

Co ugotować? Najlepiej coś z lokalnych składników, w końcu po to jeździmy. Na targach dostaniemy co dusza zapragnie, często za grosze. Potrawka z bakłażanów, cukinii, papryki, pomidorów i kiełbasy, do tego mnóstwo tanich jak barszcz egzotycznych przypraw. Zupa serowa z warzywami. Jajecznica. Na rano ryż na mleku z bakaliami. I oczywiście kawa, taka po turecku. Wcale nie spędzimy na tym dużo czasu. Ogranicza nas właściwie tylko ten jeden kocioł, bo trudno wędrować z całym zapasem kuchennego sprzętu. Zresztą – od czego jest pomysłowość? 

  • Kamienna kuchnia w akcji Kamienna kuchnia w akcji (A.Kozłowska)