Miejskie opowieści
7 osób
Moderatorzy:
    Ola
Autorzy strony:
    Ola SKIP Marzena

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: wszyscy
Moderacja: tylko niezaufani
RSS RSS
Zarejestruj się

20/11/13 od Marzena
W temacie: Z kraju...

Dlaczego Poznań znalazł się po drugiej stronie Warty?

Stary rynek Poznania to centrum średniowiecznego miasta. W 1253 roku po drugiej stronie Warty nie było już miejsca na rozwój miasta, dlatego Przemysł I i jego brat wymyślili, że po tej stronie Warty (gdzie obecnie znajduje się Poznań) będą lokować miasto.

Najpierw przeniesienio parafię św. Gotarda na obecne wzgórze św. Wojciecha (co już wskazywało na zaplanowane działania), by w końcu pod koniec 1253 roku podpisać akt (powiedzielibyśmy dzisiaj akt notarialny), w którym lokowano miasto. Był to bardzo dobrze urbanistycznie przygotowany projekt - miasto miało stworzone mury, które miały około 2100m długości, w kształcie elipsy, oparte w większości o naturalne przeszkody (typu Warta i jej dopływy czy rzeka o nazwie Bogdanka). Miasto oblewane zewsząd wodami (chodziło o naturalną obronę) oraz zachodnie mury obronne, które były bardzo mocne, również z racji na to, że z tej strony nie było już wody.

Miasto było lokowane na tzw. prawie magdenburskim - w centrum zaplanowano rynek. Poznań to najprawdopodobniej trzecie miasto oparte na tym prawie, zaraz po Złotoryi i Wrocławiu (warto jednak zwrócić uwagę, że w tamtych czasach podane miasta nie należały do Polski) - czyli możemy powiedzieć, że Poznań był pierwszym polskim miastem lokowanym właśnie w ten sposób, dlatego też to miasto mogło wydawać tzw. ortyle. Zasada związana z ortylami, polegała na tym, że wzorcowe prawo magdenburskie było w Poznaniu i jak jakieś inne miasto lokowane na tym prawie np. Kraków miało jakiś problem czy precedens prawniczy, to pytało się miasta pierwszego, czyli w tym wypadku Poznania, jak to należy prawnie zinterpretować. A jeśli poznaniacy tego nie wiedzieli, to wówczas pytali Magdenburg, co oni uważają na temat takiego problemu.

(Joanna Cudziło)

Wracając jednak do lokacji - w centrum zaplanowano rynek. Jest to w chwili obecnej trzeci co do wielkości rynek w Polsce. Pierwszy jest w Krakowie (ok. 4ha) drugi we Wrocławiu, a trzeci właśnie w Poznaniu (ok. 141m x 141m) i stanowi ok. 1/10 powierzchni miasta. Ten rynek jest o tyle ciekawy, że z każdego narożnika wychodzą po 3 ulice, a w tamtym czasach jak budowano, to wyprowadzano po dwie ulice z rogu. W centrum zawsze stawiano budynki, które były ważne dla całego organizmu miejskiego.

Warto powiedzieć o tym, że nawet w Poznaniu były sukiennice, ale niestety nie dotrwały do naszych czasów. Jednak był tu tzw. odwach, zwany też inaczej arsenałem, czyli miejsce gdzie po pierwsze urzędowała straż miejska (czyli tak jak możemy kojrzyć z różńych ilustracji) ok. 5 panów halabardników (dzisiejsza straż miejska, która pilnowała porządku) a jednocześnie miejsce gdzie składowano broń. Arsenał to obiekt bardzo charakterystyczny dla Poznania - jest to mniej więcej koniec XVIII w., gdzie w stolicy królem był Stanisław August Poniatowski, któremu zależało na założeniu Komisji Dobrego Porządku.

Komisja ta działała nie długo, bo tylko 4 lata, ale zrobiła bardzo dużo dobrego dla Poznania. W ciągu tych 4 lat tak naprawdę zinwentaryzowano całe miasto, także wiedzieliśmy już z opisów, jak to miasto wyglądało jako organizm. Jest to pierwszy klasycystyczny obiekt w Poznaniu, mamy tu też bardzo charakterystyczne elementy (herb rzeczpospolitej, herb cielec, herb miasta Poznania).

(Joanna Cudziło)

(Joanna Cudziło)

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Ostatnio komentowane na stronie:
13/07/2014 ruda

Hallstatt

miasteczko z puzzli
3 komentarze, ostatni z 17/12/2014 od pinot