Historia Cywilizacji
12 osób
Moderatorzy:
    pioter MarcinSz.
Autorzy strony:
    MarcinSz. Atavus Ola pioter WiktorOnoff Agata pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: autorzy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

10/07/14 od MarcinSz.
W temacie: Prawa i obyczaje

Gdy 5-letnie dzieci pracowały w fabrykach

Jednym z charakterystycznych zjawisk  okresu rewolucji przemysłowej było powszechne wykorzystywanie pracy dzieci w fabrykach i na farmach. W 1821 r. w Wielkiej Brytanii aż 49 proc. pracowników fizycznych było osobami poniżej 20. roku życia. Przemysłowcy chętnie wykorzystywali pracę nieletnich, gdyż płacili im zaledwie 15-20 proc. „dorosłej” pensji. Po drugie, dzieci łatwiej było dyscyplinować w fabrykach. A po trzecie wreszcie, można ich było używać do zadań, do których dorośli się nie nadawali, np. wymagających czołgania się przez najwęższe korytarze w kopalniach. Ludzie żyjący w nędzy nie mieli większych obiekcji przed posyłaniem swych pociech do harówki w fabrykach. Często zresztą rodziny nie miały wyjścia, bo np. po śmierci ojca nie miał kto zarabiać na ich utrzymanie.

Już w drugiej połowie XVIII wieku, w początkach rewolucji przemysłowej, używano dzieci do czyszczenia kominów. Małe i zwinne, dobrze się do tego nadawały. W 1788 r. uchwalono prawo zakazujące tej praktyki, ale było ono nieskuteczne. Przeciwnie, pracodawcy zatrudniali dzieci z biednych warstw społecznych do coraz większej liczby prac. Już 5-letni malcy wchodzili w skład tzw. gangów rolnych, które wałęsały się po kraju, najmując się do różnych robót na farmach. Bardzo dużo małych dzieci pracowało we włókiennictwie, np. zbierając na bieżąco kawałki bawełny, które spadały pod maszyny w czasie produkcji. Taką „śmieciarką” była m.in. Martha Appleton, której los posłużył potem jako szeroko wykorzystywana ilustracja doli dzieci-robotników. Harując w fabryce w Wigan, 13-letnia Marta pewnego dnia w 1859 r.  zemdlała z przepracowania. Upadając, próbowała się schwycić maszyny, ale urządzenie nie było zabezpieczone i dziewczyna straciła wszystkie palce. Po wypadku była już niepotrzebna i została wyrzucona z fabryki.

W tym okresie warunki pracy i traktowanie dzieci i tak były już nieco lepsze niż w pierwszej połowie stulecia. W 1833 r. brytyjski parlament uchwalił Akt Fabryczny, ustanawiając instytucję inspektora fabrycznego oraz zakazując zatrudniania dzieci poniżej 9 roku życia w fabrykach tekstylnych. W kolejnych dziesięcioleciach przepisy dotyczące pracy nieletnich stopniowo dalej zaostrzano. Po 1867 r. żadna fabryka nie mogła już zatrudniać dzieci poniżej 8. roku życia. Dzieciom w wieku 8-13 lat pracodawcy musieli z kolei zapewniać minimum 10 godzin edukacji tygodniowo. Oczywiście stosowanie się do tych przepisów nadal pozostawiało wiele do życzenia. Prawdziwy wiek pracujących dzieci często ukrywano, co nie było w tamtych czasach specjalnie trudne.

Ostateczny cios pracy nieletnich zadało dopiero wprowadzenie powszechnej edukacji. W drugiej połowie XIX wieku zyskiwała na popularności idea objęcia wszystkich obywateli obowiązkowym nauczaniem na poziomie przynajmniej podstawowym. Od 1870 r. stopniowo rozszerzano obowiązek szkolny, obejmując nim coraz szersze grupy ludności. Rozwijał się jednocześnie ruch promujący traktowanie dzieci w sposób specyficzny, a nie jak “małych dorosłych”. W efekcie na przełomie XIX i XX stulecia praca dzieci była coraz rzadziej spotykana. Niektóre gałęzie przemysłu, np. wytwórstwo szkła, nadal jednak z niej szeroko korzystały.

W Amerykańskim Muzeum Pracy w Haledon znajduje się również sekcja poświęcona pracy dzieci:

http://www.labormuseum.net/

  • Dzieci pracujące w fabryce Dzieci pracujące w fabryce (PD/Library of Congress/Lewis Hine)
Ostatnio komentowane na stronie:
18/06/2014 Agata

Wielki smog londyński

1 komentarz z 21/11/2016 od pinot
09/02/2014 pioter

Wielkość Łodzi

3 komentarze, ostatni z 05/02/2016 od roxa