Historia Cywilizacji
12 osób
Moderatorzy:
    pioter MarcinSz.
Autorzy strony:
    MarcinSz. Atavus Ola pioter WiktorOnoff Agata pinot

Ustawienia strony:

Widoczność: wszyscy
Publikować mogą: autorzy
Moderacja: po publikacji
RSS RSS
Zarejestruj się

03/05/14 od MarcinSz.
W temacie: Wojna i cywilizacja

1914 r: śmiercionośna broń, kiepski transport

W 1905 roku przeciwnicy Rosji w Europie – Niemcy i Austro-Węgrzy – uznali, że nadszedł stosowny moment na opracowanie planu wojny prewencyjnej przeciw imperium carów. Niemieccy planiści wojskowi uznawali za pewnik, że dysponująca ogromnymi zasobami Rosja prędzej czy później stanie się mocarstwem nie do pokonania. Ich umysły opanowała idee fixe: musimy pobić Rosjan, dopóki jest to jeszcze możliwe.  

Był jednak pewien istotny problem – Rosja zawarła sojusz z Francją, do którego dołączyła później Wielka Brytania. Niemcy poczuli się okrążeni przez przeciwników, a to realne czy wyolbrzymione zagrożenie stało się głównym przedmiotem zafrasowania strategów. Szef niemieckiego sztabu Alfred hr. von Schlieffen opracował wtedy plan, który miał być sposobem na wyjście z tego klinczu. Zaproponował, by w nadchodzącej wojnie uderzyć jak największymi siłami na Francję, a na froncie wschodnim ograniczyć się początkowo do obrony. Po szybkim pokonaniu armii francuskiej (w ciągu około 6 tygodni) Niemcy przerzuciliby następnie pociągami swoje wojska na wschód i podjęli walkę – oczywiście zwycięską - z Rosjanami.

Schlieffen zmarł w 1913 r. Miał szczęście, bo nie doczekał się realizacji swojego planu (w zmodyfikowanej nieco wersji), która rozpoczęła się 28 lipca 1914 roku. By ominąć francuskie fortyfikacje na granicy z Rzeszą, Niemcy zaatakowali przez neutralną Belgię, zamierzając dotrzeć do Paryża od północnego wschodu. Rychło się jednak okazało, że wyglądający pięknie na papierze plan nie nadaje się  do realizacji w praktyce. A to dlatego, że jego autor nie wziął pod uwagę dysproporcji w rozwoju broni oraz środków transportu w ostatnich dziesięcioleciach. „W tych czasach - poprzedzających rozwój motoryzacji  - obrońcy mogli poprzez linie kolejowe znacznie szybciej przemieszczać i wzmacniać swoje siły niż strona atakująca” – napisał brytyjski historyk Max Hastings. Gdyby Niemcy mieli czołgi i samochody, wojna wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale ich jeszcze nie posiadali. Pozbawieni odpowiednich środków transportu,  nie mogli w szybkim tempie przerzucać wojsk, by próbować przechylić szalę bitwy poprzez niespodziewany manewr.

Dowódcy obu stron byli jednocześnie zaskoczeni rzezią dokonywaną przez nowoczesne rodzaje broni - długodystansową artylerię , karabiny maszynowe , miny. Pod koniec 1914 r. po stronie francusko-brytyjskiej było już ponad milion ofiar, po stronie niemieckiej – około 800 tysięcy. Mało ruchliwe armie utknęły w okopach, gdzie przez parę lat miały się wzajemnie wyrzynać w ponawianych co jakiś czas beznadziejnych atakach.

„Założenie, że ten pomysł (tj. plan Schlieffena – red.) może zapewnić zwycięstwo nad trzema spośród największych potęg w Europie, okazało się katastrofalną zbiorową iluzją. Zamiast strategicznym geniuszem Schlieffen okazał się fantastą, który ściągnął  przekleństwo na swoich durnych uczniów” – podkreśla Hastings.

Ironii dodaje tej historii to, że jednym z powodów wszczęcia wojny przez Rzeszę w 1914 r. była obawa przed… dezaktualizacją planu Schlieffena. Niemcy z niepokojem obserwowali rozwój rosyjskiej sieci kolejowej, która mogła znacznie skrócić czas mobilizacji armii carskiej. Doszli wreszcie do wniosku: musimy zaczynać, bo inaczej nasz wspaniały plan weźmie w łeb.

  • ( Imperial War Museums/ Wikipedia)

Mówi się o tym we wpisach (lub komentarzach do nich):


Ostatnio komentowane na stronie:
18/06/2014 Agata

Wielki smog londyński

1 komentarz z 21/11/2016 od pinot
09/02/2014 pioter

Wielkość Łodzi

3 komentarze, ostatni z 05/02/2016 od roxa